Nie do wiary! Szokujące metody stanowienia prawa w Europarlamencie [WIDEO]

Zdzisław Krasnodębski prowadzi głosowanie w PE/ fot. screen
7 1 272

Czy wyobrażacie sobie, że w polskim parlamencie oblicza się wyniki głosowania metodą „na oko”? Cz wyobrażacie sobie, że prowadzący głosowanie podaje wyniki niezgodne z głosowaniem? Czy wyobrażacie sobie, że odrzuca prośbę głosujących o elektroniczne sprawdzenie wyników? To jest nie do wyobrażenia! A jednak takie rzeczy dzieją się w Parlamencie Europejskim ustanawiającym akty prawne nadrzędne wobec prawa polskiego! Zobaczcie jak wygląda głosowanie prowadzone przez prof. Zdzisława Krasnodębskiego z Prawa i Sprawiedliwości, które były europoseł Dobromir Sośnierz opublikował w ramach serii „Latający Cyrk €uro Parlamentona”.

„W odcinku czwartym — tym razem nasza duma narodowa. Nasze chłopaki z PiS-u, jeśli będziecie ich pytać o to, jak im idzie reformowanie Unii, niech nie zapomną się pochwalić, że sami wnieśli twórczy wkład w rozwój tej €-patologii. Profesor Krasnodębski odpala właśnie Wielki Projekt Polska — ale może najpierw powinien odpalić Mały Projekt Liczmy Głosy?” – komentuje Sośnierz.

„Liczenie głosów na oko miało pierwotnie służyć przyspieszeniu głosowań w przypadku, kiedy wynik jest całkowicie oczywisty, bo przewaga głosów w jedną stronę uniemożliwia pomyłkę. W praktyce przewodniczący biorą sobie za punkt honoru zgadywanie wyników w sytuacji, kiedy większość posłów w ogóle nie głosuje, a sprawdzanie elektroniczne pokazuje, że wyniki są różnią się nawet o kilka głosów — i to niekoniecznie w tę stronę, w którą się jaśnie przewodniczącemu wydawało. Niezrażony Krasnodębski, mimo że myli się raz za razem, w kolejnych podejściach nadal polega na swoim wewnętrznym abakusie, a i się jeszcze upiera, kiedy padają kolejne prośby o sprawdzenie… Jak zawsze polecam to jako materiał do refleksji zwłaszcza tym, którym się zdaje, że jakąś wielką mądrością europejskie prawo jest pisane. :)” – podsumowuje Sośnierz.

Zobacz też:

Szokujący reportaż EmisjiTV o „demokracji” w Parlamencie Europejskim. Głosowania to fikcja! [WIDEO]

 

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Greg mówi

    unia to jedna wielka patologaia

  2. Mat mówi

    Powiem brutalnie większość polaków to TUMANY !!! I dlatego jest tak jak jest. W moim otoczeniu nikt z bliskich nie interesuje sie polityką to jest nie do pojęcia. Później głosują na partie które są najczęściej pokazywane w mediach. Najważniejszy browar piwo w łapie grill w w weekend fura w garażu i nic więcej .

  3. Jacek Wójcikiewicz mówi

    Tak na oko to eurokołchoz jest do dupy.

  4. zyz mówi

    Pytanie: zdążymy z PolExitem zanim nas Starsi Bracia wywłaszczą w majątku narodowego (JUST Act 774)?!

  5. marju73 mówi

    Philippe de Villiers „Kiedy opadły maski”.Bestseller o korzeniach Unii Europejskiej.

  6. Marceli mówi

    Nie wiem czy to co mówi Krasnydębowy jest ważniejsze od elektronicznego wyniku głosowania. On chyba tylko mówi to dla telewizji i liczenie „na oko” nie ma znaczenia. Inna sprawa, że Krasnydębowy tak dobrze poczuł się w swojej roli (godziwa wypłata), że pracuje z nonszalancją i niedbale. Taki program (jak Latający Cyrk Sośnierza) powinien być w TvP pokazujący jak „nasi” się zachowują w Brukseli – w pracy i poza pracą. Inna sprawa czy TvP Kurskiego pokaże takiego Krasnegodębowego „na rauszu” (bo na 100 procent poprzedni wieczór musiał być przez posła mocno alkoholowy)? Przecież on z PiS i Kurski zaraz straciłby posadę. I tak to w Polsce jest. Nie wychowuje się młodych pokoleń w szacunku do instytucji unijnych, tylko albo nazywa się je „eurokołchozem” albo przedstawia jako zródło dobrego dochodu i emerytury. A gdzie szacunek, etos, troska o nasz wspólny europejski dom, życie w pokoju itd. Byle się szybko nachapać i koniecznie obronić się w raz zdobytych okopach. Dlatego tak wielu młodych emigruje, nie tylko „dla kasy”, ale także z nędzy polskiej rzeczywistości społecznej, kulturalnej i politycznej.

  7. Mari mówi

    To, co dzieje się w Europarlamencie jest od dawna znane. Kto się interesuje, nie powinien być zdziwiony. „Nie do wiary! Szokujące metody stanowienia prawa w Europarlamencie”. Czyżby??? Tak się działo chyba zawsze. Dochodzi tylko jeden element. – Że to „nasz”, Polak i do tego z PiS-u. No i co z tego? Przecież głosowaliście na niego. A co ma tam robić? Przebudowywać UE? Oflagować się? Robi to, co tam się od lat robi. Mnie to nie dziwi i nie zniesmacza. Przyzwyczaiłam się.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close