Szok! Uczniowie katolickiej szkoły w Brukseli popierają Państwo Islamskie

fot. pixabay.com
0 988

Wiceszef Ruchu Narodowego, Krzysztof Bosak, opublikował na Twitterze podsumowanie rozmowy ze znajomym dyrektorem publicznej szkoły katolickiej w Brukseli. Szkoła mieści się w dzielnicy zróżnicowanej etnicznie, czyli w wymarzonym przez zachodnich polityków świecie multikulti. Podkreślam, że jest to szkoła KATOLICKA. Jak wygląda ów katolicyzm?

Nie więcej niż kilku na kilkuset uczniów to katolicy; 99% uczniów ma pochodzenie imigranckie; większość uczniów ma pochodzenie tureckie i marokańskie; Turcy mają tożsamość bardziej narodową, Marokańczycy, Arabowie bardziej muzułmańską; w ciągu ostatnich 20 lat uczniowie się zlaicyzowali – kiedyś większość przestrzegała ramadanu, obecnie tylko jednostki; wierzący chłopcy próbują zapuszczać brody i noszą za krótkie spodnie (muzułmanie mają mieć odkryte kostki), wierzące dziewczyny noszą chusty; nie ma presji na dziewczyny żeby nosiły chusty – to ich decyzja;

Da się wyczuć napięcia między różnymi grupami etnicznymi; przemocy nie ma tak wiele, ale jest dużo przypadków „mobbingu” (gnębienia); ok. 10% uczniów sympatyzuje z Daesh (ISIS) i mają krewnych którzy wyjechali walczyć; dzień po zamachach na WTC znajomy prowadził jako pierwszą lekcję religii (katolickiej). Niektórzy uczniowie przynieśli na lekcję ciastka by wspólnie świętować ataki terrorystyczne;

W ostatnich kilku latach ogromnym problemem stały się smartfony i seksualizacja – dwa nowe (obok islamu) wyzwania wychowawcze; smartfony to problemy z nagrywanym gnębieniem, pornografią i wymianą pornograficznych zdjęć samych uczniów (dobrowolnych i przymusowych); seksualizacja to problemy z odtwarzaniem zachowań z pornografii, między innymi seks w toaletach, molestowanie, zmuszanie do prostytucji; sytuacja w tej kwestii w ostatnich kilku latach gwałtownie się pogorszyła, „zupełnie nowe zjawisko”, „duża skala problemu”;

Większość uczniów nie jest religijna, „jedyne w co wierzą to pieniądze”; nauczyciele nie czują się zagrożeni, nie ma przypadków ataków na nauczycieli (nie jest to szkoła „patologiczna”); jest problem z rekrutacją Belgów, już 30% nauczycieli ma pochodzenie imigranckie; wynagrodzenia w takich publicznych szkołach katolickich kiedyś były atrakcyjne, obecnie są sporo niższe (także na kierowniczych stanowiskach) niż w administracji i w biznesie na stanowiskach wymagających podobnego poziomu i zaangażowania;

„Katolickość” tych szkół polega na tradycji, ogólnie „chrześcijańskim” modelu wychowania i obecności katechezy; uczniowie muzułmańscy i niewierzący uczęszczają na katolicką katechezę; „chrześcijańskość” tych szkół katolickich jest odległa od tego co znamy jako katolicyzm w Polsce, mówi się ogólnie o Bogu, ale już nie odwołuje np. do 10 przykazań; nauczyciele nie poddają się i próbują jak mogą pomagać imigranckiej młodzieży dobrze dorastać.

Źródło informacji: Twitter

Zobacz też:

Unijne pieniądze popłyną do organizacji wspierających gender, LGBT i muzułmanów

 

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close