Minęło osiem lat od pierwszej oprawy kibicowskiej o Żołnierzach Wyklętych!

Oprawa Śląska Wrocław w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - 8 maja 2011 roku
0 576

Gdy kibice przyglądają się potyczce o mistrzostwo Polski, spadki i awanse swoich drużyn, w kraju toczy się walka o rzeczy ważniejsze. Dużo ważniejsze. O to, czy Polska nie stanie się własnością żydowską.
W najbardziej skrajnym przypadku za kilka – kilkanaście lat może się okazać, że w polskiej ekstraklasie zamiast Śląsków, Piastów czy Lechii będą grały Beitary i Hepoele. A jeśli w polskiej polityce się nic nie zmieni, to te Beitary i Hapoele będą grały na pewno, tyle, że może nieco później.

Wszystko oczywiście ma związek z coraz nachalniejszymi oraz coraz większymi bezpodstawnymi żądaniami żydowskimi o prawo do tak zwanego mienia bezspadkowego. Obecnie wyceniane ono jest na trzy roczne budżety Polski.

Może warto byłoby wywiesić na stadionach transparenty pokazujące, jaki Polacy mają stosunek do amerykańskiej ustawy 447, która ma monitorować nasze, polskie poczynania legislacyjne i finansowe wobec żydów? Oczywiście są kluby, które podobnych transparentów nie powieszą nigdy.

W temacie wpływu opraw na świadomość kibicowską przypomnijmy, że niemal dokładnie przed 8 laty, 7 maja 2011 podczas meczu Śląska z Polonią Bytom po raz pierwszy w Polsce zaprezentowana została oprawa związana z Żołnierzami Wyklętymi. Głównym jej hasłem było „świat świętował, Polacy ginęli” z datą 8 V 1945, co miało przypominać o momencie formalnego zakończenia II Wojny Światowej na kontynencie europejskim, oraz o fakcie, że dla Polski była to chwila, w jakiej spod okupacji niemieckiej trafiliśmy pod okupację rosyjsko – bolszewicką.

Oprócz tego wywieszonych było kilkadziesiąt transparentów z nazwiskami Żołnierzy Wyklętych zamordowanych przez UB (komunistyczną policję polityczną, taką niby polską) i NKWD (bolszewicką tajną policję prosto z Rosji).
Ta oprawa wywołała lawinę, której mimo wielkich nacisków ze strony lewactwa nie zdołano powstrzymać i po latach przemilczenia Żołnierze Wyklęci stali się idolami polskich podwórek, trafili do świadomości polskiej młodzieży.

Roman Zieliński, fot. wrocławianie.info

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close