D. Cwikła: Nie łudźmy się „wielkim nawróceniem” Francji

Modlitwa od katedrą Notre Dame
2 586

Pożar Notre Dame wstrząsnął światem. Wiele mediów pokazywało tłumy katolików, którzy klęcząc modlili się modlitwą różańcową. Pojawiają się głosy, że Francja się nawróci i powstaje z upadku. Po raz kolejny.

Nie łudźmy się – Francja jako społeczeństwo – nie odmieni się bez wielkiego kataklizmu, który wstrząśnie sytuacją polityczną jak i samymi ludźmi. We Francji od lat istnieją niemałe grupy katolickich wiernych – procentowo o wiele częściej związane z tradycjonalistycznymi ruchami, niż w Polsce – które modlą się, poszczą i starają się żyć, jak Pan Bóg przykazał.

PRZECZYTAJ: Skandaliczne słowa Michała Bilewicza: „Katedra Notre Dame przypomina o mordach na żydach”

Wsparcie - darowizny

Ale społeczeństwo francuskie to w wielkiej części imigranci, którzy wierzą w coś zupełnie innego. Najpopularniejszy jest oczywiście islam, ale nie tylko. Mieszkańcy Afryki, którzy przybywają do Europy, w jakiejś części wyznają też szamanizm, czy inne magiczne kulty.

Sami „rdzenni” mieszkańcy Francji – po wiekach agresywnej laicyzacji – wierzą w różne dziwactwa. Aby uzmysłowić sobie skalę pogaństwa w tym kraju, wystarczy wspomnieć, że zawód czarownika czy też wróżbity jest licencjonowany przez państwo.

To we Francji panoszyła się propaganda modernizmu i „Kościoła otwartego” w ubiegłym wieku, który coraz śmielej podnosi swój łeb także w Polsce. Tolerancja dla błędów dogmatycznych oraz akceptowanie złych postaw miało miejsce we wspólnotach tego kraju.

OBEJRZYJ: Misterny plan psychopatycznego narcyza czy niedopalony kiep? – J. Międlar [WIDEO]

Społeczeństwo francuskie to wreszcie władza laicka, antyklerykalna i ideologiczna. To Francja jest przecież kolebką współczesnej demokracji w Europie ze wszystkimi możliwymi grzechami tego ustroju. To demokratyczny rząd francuski wymordował prawie całą ludność Wandei po stłumieniu powstania, wprost żądając śmierci kobiet, starców i dzieci. To ten rząd zakazuje wszelkich oznak czy manifestacji wiary w przestrzeni publicznej.

W chrześcijaństwie chodzi o to, by żyć tak, by można było powstać z martwych. I poszczególnym osobom ze społeczeństwa francuskiego z pewnością to się uda. Ale jako społeczeństwo? Jest to mało prawdopodobne.

PRZECZYTAJ: Kościół katolicki, czy świątynia multikulti? Projekt odbudowy katedry Notre Dame bez krzyża!

Warto pilnować własnej ojczyzny, by nie skończyła tak, jak współczesna Francja, która przecież była wielkim państwem i wielkim narodem. Bardzo szybko z tej wysokiej pozycji spadła do niespokojnego państwa z niestabilnym rządem, Do kraju zalewanego przez masy imigrantów, gdzie wiara jest rugowana, własność rabowana, a w świetle prawa zaś życie ludzkie nie ma żadnej wartości.

Czy pytając „Francjo, czy się nawrócisz” nie zagłuszamy aby własnych sumień?

Przeczytaj także:

M. Malik: GWAŁT NA SZWECJI

Rabin o pożarze katedry Notre Dame: „Mogła to być kara boska za spalenie Talmudu”

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Marek Majewski mówi

    Mniej więcej to samo mówił mi mój najlepszy kolega który 30 lat temu wyemigrował do Francji a obecnie wrócił na stałe do Polski z prawie całą rodziną. Tylko jeden z jego trzech synów pozostał we Francji.

  2. michu mówi

    W zasadzie między Kościołem otwartym i ruchami tradycjonalistycznymi jest dość widoczna różnica, ale Kościół katolicki jest tylko jeden.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close