„Antyfaszystka” demaskuje bezczelne kłamstwo Newsweeka. Artykuł zniknął, sprostowania nie opublikowano

fałszywka Newsweeka/ fot. facebook
1 4 257

Newsweek poszedł już po takiej bandzie, ze nie wytrzymała nawet jedna z „antyfaszystek” biorących udział w blokowaniu legalnego marszu narodowców w Katowicach 6 maja br.

„W związku z tym, że od kilku dni w sieci krążą zdjęcia ze mną z blokady antyfaszystowskiej w Katowicach, muszę sprostować niektóre informacje. Te zdjęcia, które są zamieszczone na fanpage’u OKO.press, pochodzą z pierwszej blokady ulicy. Trzyma mnie na nich dwóch policjantów, jeden obiema dłońmi ściska mój nadgarstek (http://tiny.pl/g8mhv) Rzeczywiście, wygląda to groźnie, bo stawiałam im opór i nie chciałam się ruszyć z ulicy. W wyniku tej sytuacji nie stało mi się nic poważnego, miałam jedynie siniaki na rękach. Dzisiaj Newsweek Polska opublikował artykuł, w którym opisuje, że jednej z protestujących złamano rękę. Zamieszczona wypowiedź nie należy do mnie i nie znam jej autorki, natomiast na miniaturze pojawiło się zdjęcie z moim wizerunkiem, tym razem z drugiej blokady. Widziałam policjantów, którzy zachowywali się brutalnie wobec uczestników i uczestniczek kontrmanifestacji. Jednak ten, który mnie trzyma, podał mi rękę i spokojnie prosił o to, żebym wstała, bo nie chce mi niczego zrobić, a musi wykonywać swoje obowiązki. Byłoby to mocno niesprawiedliwe, gdybym nie zabrała głosu w tej sprawie” – napisała kobieta na Facebooku i dodała, że artykuł już został usunięty, ale nie zamieszczono żadnego sprostowania.

W artykule pisano też o „duchu ZOMO” powołując się na relację „obrońcy demokracji” Adama Mazguły.

W związku z fałszywką opublikowana przez Newsweek oświadczenie wydał dziś Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski.

Portal newsweek.pl 11 maja br. zamieścił materiał prasowy pod tytułem „Złamali mi rękę!” – policjanci brutalnie spacyfikowali antyfaszystowską kontrmanifestację. Opisane zostały wydarzenia z Katowic z 6 maja, podczas których funkcjonariusze mieli dopuścić się „brutalnej interwencji” i złamać rękę jednej z uczestniczek protestu. Artykuł został opatrzony zdjęciem rzekomej pokrzywdzonej i łamiącego prawo (i rękę) funkcjonariusza policji.

Po zapoznaniu się zarówno z tym materiałem, relacją rzekomej pokrzywdzonej, a także po zapoznaniu się z przebiegiem interwencji, nie mam wątpliwości, że funkcjonariusz Policji przedstawiony na zdjęciu zachował się nie tylko zgodnie z prawem, ale wykazał się też opanowaniem, co bezdyskusyjnie potwierdziła relacja osoby bezpośrednio zainteresowanej.

Jest oczywiste, że redakcja Newsweek Polska rażąco naruszyła wizerunek policjanta i całej formacji. W imieniu środowiska policyjnego stanowczo protestuję przeciwko tego rodzaju przypadkom nadużyć i nierzetelności dziennikarskiej. Naginanie i fałszowanie faktów służące podgrzewaniu atmosfery sporów i konfliktów społecznych oceniam skrajnie negatywnie. Podstawową zasadą pełnienia naszej służby jest apolityczność i domagamy się jej poszanowania, zwłaszcza przez media.

Szanująca się redakcja winna zamieścić sprostowanie oraz przeprosić zarówno funkcjonariuszy, jak i Panią Małgorzatę. Tego oczekuję od redakcji Newsweek Polska. Pragnę równocześnie złożyć Pani Małgorzacie Miszczak wyrazy uznania za godną postawę i dążenie do obrony prawdy obiektywnej” – czytamy w oświadczeniu.

Źródło: facebook, nszzp.pl

Przeczytaj też:

Polacy jako pożeracze zwłok pod auspicjami Matki Boskiej. Takie powieściowe „cudo” reklamuje izraelski Haaretz

 

 

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. Tomek mówi

    Nagroda Złotego Goebbelsa wędruje do…

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close