Co za ulga! Niemcy na razie nie będą ratować świata przed globalnym ociepleniem

fot. pixabay.com
0 589

Na fikcji pod hasłem „człowiek odpowiada za globalne ocieplenie” zbudowano fortuny i kariery polityczne. Najlepszym przykładem patologii, do jakiej doszło pod przykrywką ratowania świata przed zmianami klimatycznymi, jest sprawa przemysłowych turbin wiatrowych, które prądu dają tyle, co kot napłakał, ale za to umożliwiają wykonanie gigantycznego skoku na publiczne pieniądze. Handel emisjami CO2 to kolejna patologia, dzięki której banda cwaniaków doi podatników. Na szczęście ta hucpa okazuje się za droga nawet dla bogatych Niemiec, które rakiem wycofują się z „ratowania” świata przed globalnym ociepleniem.

Według Jensa Thuraua, komentatora Deutsche Welle, z rozmów sondażowych ws. powtórki wielkiej koalicji (CDU/CSU i SPD) wynika, że chadecy i socjaldemokraci rezygnują z wyznaczonych sobie celów klimatycznych, zgodnie z którym do 2020 r. Niemcy zamierzały zredukować o 40 procent swoją emisję gazów cieplarnianych. „Po cichu w partiach i ministerstwach dawno już się mówiło, że ambitne zamierzenia są mało realne” – pisze Thurau. „Po rezygnacji z energii atomowej i przełomu energetycznego, i rozbudowie energetyki słonecznej i wiatrowej, większość polityków ma najwidoczniej wrażenie, że dosyć zrobili dla ratowania świata.”

Wzruszający jest ostatni akapit tej analizy, w którym Thurau skarży się, że decyzja ta zostanie wykorzystana przez Polskę do upokorzenia Niemiec na arenie międzynarodowej. „Na arenie międzynarodowej Niemcy powinny w przyszłości nieco mniej butnie podawać się za pioniera ochrony klimatu. Już teraz z Europy Wschodniej, choćby z Ukrainy, dochodzą głosy, że nikt nie ma zamiaru znosić dłużej niemieckiego wskazywania palcem na grzeszników redukcji gazów cieplarnianych. W grudniu będzie miał miejsce w Katowicach kolejny szczyt klimatyczny ONZ, i stojąca na węglu Polska nie popuści okazji, żeby dać prztyczka w nos zarozumiałemu niemieckiemu sąsiadowi.”

Niestety, o zupełnym pójściu po rozum do niemieckiej głowy nie ma co marzyć. „Jakby nie było chadecja i SPD chcą wypracować teraz konkretny plan rezygnacji z węgla i przyjąć odpowiednią do tego, wiążącą ustawę. (…) Zakończenie epoki węgla jest najważniejszym zadaniem polityki klimatycznej następnych lat” – pisze Thurau.

Mamy pomysł następujący: niech Niemcy zakończa epokę węgla U SIEBIE, tak jak już zakończyli epokę atomu. Na wiatrakach daleko nie zajadą.

Źródło: dw.com

 

 

Przeczytaj także na wPrawo.pl:

Niemiecka policja tweetuje po arabsku. Za komentar... Na twitterowym koncie niemieckiej policji w Kolonii pojawił się wpis po arabsku z życzeniami noworocznymi. Polityk AfD Beatrix von Storch skrytykowała...
„Zmieniamy rzeczywistość”. Cóż tam, panie, w polsk... spotkanie ambasadorów w MSZ/ fot. twitter - Tylko zjednoczeni pozostaniemy silni. Polska będzie wspierać Prezydencję austriacką w realizacji jej p...
Strona internetowa „Plotki o Niemczech” ma zniechę... Angela Merkel uparcie twierdzi, że jej decyzja o otwarciu granic dla setek tysięcy islamskich uchodźców była słuszna. Okazuje się jednak, że Niemcy co...
Szok! Niemiecki historyk uważa, że pomnik polskich... W Niemczech toczy się dyskusja na temat postawienia w Berlinie pomnika polskich ofiar II wojny światowej. Blisko 80 niemieckich naukowców, dyplomatów,...
Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close