Maryja Królowa Polski – Wierna Matka narodu Polskiego

Maryja Królowa Polski / Fot. wobroniewiaryitradycji.wordpress.com
35 1 955

Maryja, Matka Chrystusa jest w przedziwny sposób złączona z narodem Polskim. Przez wieki w trudnych latach kryzysów, związanych z licznymi wojnami i klęskami, jakie nawiedzały nasz kraj, Maryja była tarczą i obroną przed każdym złem mającym spaść na naród polski.  Dziś obchodząc święto Maryi Królowej Polski warto przybliżyć jej Królowanie nad polskim narodem.

W roku 1608 ojciec Juliusz Mancinelli, jezuita, w czasie modlitwy miał widzenie Najświętszej Maryi Panny, która ukazała się przed nim w całym swoim królewskim majestacie. Pragnąc pozdrowić ją tytułem, jaki sobie Królowa Nieba życzy, usłyszał jej słowa: A czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie1.

W momencie wielkiej próby narodowej, jaką dla Rzeczypospolitej był najazd szwedzki, Król Polski Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej, klęcząc przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej, złożył zawierzenie Rzeczypospolitej opiece Matki Chrystusa i ogłosił ją Królową Polski2.

Sercem duchowym Polski jest Częstochowa. Po śmierci Króla Kazimierza Wielkiego, który zajął Ruś Czerwoną, terenami tymi z majestatu króla Ludwika Węgierskiego sprawował Władysław książę na Opolu. W czasie objazdów powierzonych sobie dóbr zwrócił uwagę na obraz Matki Bożej, przechowywany na zamku w Bełzu. Według legendy, materiałem na obraz miał być stolik zrobiony przez samego Jezusa, a namalowany przez św. Łukasza. Po udanym odparciu najazdu Tatarskiego na Bełz, w czasie którego jedna ze strzał tatarskich miała uszkodzić wizerunek Maryi, książe Opolski postanowił przenieś

obraz na tereny, gdzie byłby bezpieczniejszy. Według podań pobożny książę chciał przewieźć obraz do Opola, jednak gdy jego orszak znalazł się na miejscu dzisiejszej Jasnej Góry, w czasie snu miał widzenie Matki Bożej, która wyraziła pragnienie pozostania na tym miejscu na zawsze3. Od tego momentu rozpoczęła się obecność Maryi na Jasnogórskim wzgórzu.

8 września 1717 roku na cześć Królowej Korony Polski obraz Matki Bożej Częstochowskiej został ukoronowany, na mocy przywileju papieża Klemensa XI, następnie papież Leon XIII, na prośbę arcybiskupa Seweryna Morawskiego dekretem z dnia 18 kwietnia 1890 roku pozwolił, aby arcybractwo lwowskie N.M.P Królowej Korony Polskiej obchodziło swoje święto w pierwszą niedzielę maja. Następnie, 25 listopada 1908 roku Pius X pozwolił na Mszę Świętą Królowej Korony Polskiej na niedzielę 1 maja dla archidiecezji lwowskiej4.

Medalik, Gość Świąteczny, 1906, nr 40, s 7, cz. 1
Medalik, Gość Świąteczny, 1906, nr 40, s 7, cz. 1

Naród Polski, pomimo niewoli, był wierny swojej Matce i Królowej. Na łamy gazet trafiały informacje o wielkiej pobożności polskiego ludu. W 1906 roku, gdy grupa pątników wracała do domu, na komorze celnej żandarm pruski zarekwirował medalik z napisem wzywającym MB Częstochowską, Królową Korony Polskiej, aby broniła i zbawiła Polskę. Okradziony wiarus bronił swej własności, żądając jej zwrotu lub spłaty jej wartości. Nie mogąc odzyskać medalika (…) powiedział żandarmowi słowo, które ten uważał za obrazę. Wskutek tego incydentu, prokurator

Medalik, Gość Świąteczny, 1906, nr 40, s 8, cz 2
Medalik, Gość Świąteczny, 1906, nr 40, s 8, cz 2

opolski wytoczył proces. W jego wyniku wiarus został skazany na 20 marek grzywny za obrazę żandarma5.

Polacy wyjeżdżający za chlebem i pracą brali ze sobą wizerunek swojej Królowej, nawet w najodleglejsze obszary globu. W 1906 roku „Gazeta Świąteczna” publikowała wspomnienia księdza Cynalewskiego, który przez ponad 7 lat pracował na misjach w Patagonii. W czasie jednej z wizyt, gdy myślał, że zajechał do kolejnej wioski tubylczej, gdyż jej mieszkańcy ani ubiorem, ani swoimi domostwami nie różnili się od miejscowych, odkrył, że trafił do wioski zamieszkałej przez Polaków, a pierwszym dowodem na to okazał się obrazek Matki Bożej Częstochowskiej. Jak sam wspominał:  Tu, w tych olbrzymich stepach, tysiące mil od ziemi ojczystej, wśród pogańskiego plemienia, znalazłem trafem i jaby cudem Panią Jasnogórską, do której przytuliła się gromadka polskich wychodźców6.

Wiersz o MB, Gość Świąteczny, 1915, nr 6, s.6, cz 1
Wiersz o MB, Gość Świąteczny, 1915, nr 6, s.6, cz 1

Matka Najświętsza Królowa Polski była obecna w dziejowych wydarzeniach narodu Polskiego. Szczególnie widoczne stało się to w roku 1920. 27 lipca, gdy sowiecka armia parła ku Warszawie, a serca Polskie pełne były trwogi o los własny i narodu, który dopiero co odzyskał niepodległość, biskupi polscy zgromadzeni na Jasnej Górze wystosowali Akt poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i ponownego obrania MB Królową Polski. W swoim akcie napisali : Najświętsza Mario Panno, oto my biskupi polscy, składając Ci w imieniu własnym i naszych diecezjan i w imieniu wszystkich wiernych synów Polski hołd i pokłon, obieramy Cię na nowo naszą Królową i Panią i pod Twoją przemożną uciekamy się obronę. Tutaj na Jasnej Górze, gdzie każdy kamień głosi cuda Twojej nad narodem naszym opieki, wyciągamy ku Tobie, Matko litości, błagalne ręce, byś w ciężkiej kraju naszego potrzebie przyszła nam z pomocą.Odrzuć wroga od granic naszej Ojczyzny, wróć krajowi naszemu upragniony pokój,ład i porządek, wypleń z serc naszych ziarno niezgody, oczyść dusze nasze z grzechów i wad naszych, abyśmy bezpieczni od nieprzyjaciół naszych, Tobie w czystości serca służyć i przez

Wiersz o MB, Gość Świąteczny, 1915, nr 6, s 6, cz 2
Wiersz o MB, Gość Świąteczny, 1915, nr 6, s 6, cz 2

Ciebie Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa czcić i chwalić mogli. Królowo Korony Polskiej, Tobie się oddajemy, Tobie się poświęcamy – broń i strzeż nas jako własność Swoją7.

I stał się cud, potwierdzony nie tylko przez stronę polską, lecz również sowieckich jeńców, wziętych do niewoli pod Warszawą w 1920 roku. Opowiadali oni, że gdy polskie wojsko ruszyło  do ataku na Wólkę Radzymińską czerwonarmistom na niebie ukazała się Potężna kobieta z oddziałem straszliwych skrzydlatych konnych rycerzy, ubranych w połyskujące stalowe zbroje, pokryte lamparcimi skórami. Wojsko stojące za Królową Nieba gotowało się do uderzenia na Armię Czerwoną8.

Matka Boża Częstochowska stała się symbolem Polski i jej wizerunek był ostoją dla udręczonego ludu polskiego. Jak podawała prasa, w paczkach dla Polonii w Brazylii w roku 1933 roku znalazł się, obok opłatka z gałązką choinki, wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej od księdza Prymasa z życzeniami. Podarunek ten sprawił wielką radość Polakom zza oceanu9.

W okresie wielkich prób dla naszej wiary warto przywołać słowa, jakie zapisał O. Alfons Jędrzejewski w roku 1935 na temat Bożej Opieki: Kto kocha Polskę, kto chce dobra ludu, niechaj wierzy i działa, jak wierzyli i działali Ojcowie. Niechaj odnowi dawny i święty obyczaj odbywania pielgrzymek na Jasną Górę. Niech Bóg Wszechmogący natchnie nas dobrą myślą służenia Kościołowi katolickiemu pod opieką Marji, która zawsze umiłowanej Polsce przyjdzie z pomocą. Ufajmy tylko, że jak cuda tworzą wiarę, tak wiara stworzy cuda nowe10.

1 http://www.sekretariatfatimski.pl/12-konferencje-rozwaania/779-matka-boza-oglosila-sie-krolowa-polski; A. Jędrzejewski, Królowa Korony Polski, „Krzyż” 1935, nr 18, s. 138-139.

2 A. Polewski, Cuda w Historii Polski, Kraków 2013, s. 145.

3 A. Paulin, Jubileusz na Jasnej Górze, „Krzyż” 1932, nr 35, s. 274-275.

4 A. Jędrzejewski, Królowa Korony Polski, „Krzyż” 1935, nr 18, s. 138-139.

5 O napis na medaliku, „Gość Świąteczny” 1906, nr 40, s.7-8.

6 Matka Boska Częstochowska w Patagonii, „Gość Świąteczny” 1906, nr 43, s. 5.

7 Akt poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i ponowne obranie Matki Bożej Królową Polski, [w:] Metropolia Warszawa a narodziny II Rzeczypospolitej, wybór i opracowanie M. M. Drozdowski, Warszawa 1998, s. 220-221.

8 A. Polewska, Cuda w historii Polski, s. 190.

9 Ze świata katolickiego, „Krzyż” 1933, nr 12, s. 93.

10 A. Jędrzejewski, Królowa Korony Polski, „Krzyż” 1935, nr 18, s. 138-139.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. aalfa.oomega mówi

    Religia – system wartości zawarty w 10. Przykazaniach – jest siłą moralną Narodu! A JUDE chcą od nas wyszlamować kasę [1 bln PLN], a prawdę i prawo mają gdzieś! A w przyszłości: skoro Polin ma być europejskim węzłem logistycznym – to chcą nim [po zawłaszczeniu] zarządzać! O przyszłości Unii Europejskiej, mocarstwa USrael [i jego XXI-wiecznym kondominium nad Wisłą: JUDEOpolonii], dżihadzie i 3. wojnie światowej – zob.: ‘2021, Moonwars’ (na: docer.pl)

  2. Hammurabi mówi

    Zaiste, „osobliwa” to miłość…
    Zwłaszcza w świetle działań Kościoła dążącego do unicestwienia Rzeczpospolitej, i to nie tylko od symbolicznej daty: 17/18 maja 1792 roku ale od wieków. Od rozbicia dzielnicowego 1138, poprzez zjazd w Łęczycy 1180 (i późniejsze), sprowadzenie w 1226 krzyżaków, przywileje borzykowsko-wolborskie (1210, 1215)… Koronacja Łokietka w 1320 roku już pozycji Kościoła zmienić nie mogła.
    Targowica… Właściwie Petersburg, bo tam zdrada się dokonała miała swoje źródła również w Kościele, nawykłym do „posiadania”.
    “Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”
    Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) “jakobinami i złymi duchami króla.“
    Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – zlikwidują przywileje kleru, pozbawią ich wszelkich funkcji państwowych, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce kiedy to w roku 1789 Sejm Wielki uchwalił ustawę przeznaczającą dochody z jednej z najbogatszych europejskich diecezji na wojsko polskie – diecezji krakowskiej.
    Watykan obawiał się też pomysłów uniezależniania od Rzymu i utworzenia polskiego Kościoła narodowego. Polscy reformatorzy zaczęli kontestować fakt, że zasiadający w senacie Rzeczpospolitej biskupi wybierani są po za granicami kraju.
    Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież Pius VI dał z radością Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski i… go poprał…
    Po latach niewoli, Polska odzyskuje swoją niepodległość i… ustanowiono nowe święto. Adoptując lwowskie święto dziękczynne z pierwszej niedzieli maja…
    Święto zostało ustanowione przez papieża Benedykta XV w 1920 roku.
    „Na wniosek biskupów polskich Święta Kongregacja Obrzędów przeniosła w 1924 obchody tego święta na 3 maja. W 1925 roku rozciągnięto je na wszystkie polskie diecezje, tym samym połączono świętowanie rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz święta Królowej Korony Polskiej”.
    Tak Kościół z właściwą sobie wprawą genialnego hipokryty nabytą przez wieki, podpiął się pod uroczystości, które powinny na zawsze napiętnować jego zdradę.
    Szanowni Państwo Żabierkowie jak już piszecie, to piszcie obiektywnie.

    1. Zbulwersowany mówi

      Oj różni się ta Twoja interpretacja roli Świętego Kościoła od faktów podawanych przez obiektywnych historyków a i choćby od interpretacji znanego wszystkim publicysty Grzegorza Brauna. Bez Świętego Kościoła Rzymskokatolickiego wszyscy byśmy byli dzikusami, a bez nauki Kościoła Świętego nie poznalibysmy Ewangelii Świętej i Jej właściwego zrozumienia, nie otrzymywalibysmy łask związanych z uczestnictwem we Mszy Świętej, nie otrzymywalibysmy sakramentów świętych, nie otrzymywalibysmy szans na życie wieczne i dostanie się do Królestwa Bożego, a szliśmy byśmy na wieczne zatracenie do piekła. Gdyby Polska nie była katolicka właśnie z pomocą bardzo wielu księży katolickich i zakonnic, podtrzymujących lud Boży w różnych opresjach dziejowych na duchu i w czystości sakramentalnej, to Polski z pewnością od dawna by nie było.

      1. Hammurabi mówi

        Fakty historyczne nie służą do interpretowania a do analizy raczej. Przytoczyłem pobieżnie kilka. Natomiast wpływu Kościoła na cywilizację europejską ocenić jednoznacznie nie sposób. Zwyczajnie brak punktu odniesienia, jednak „dzikusami” nie bylibyśmy z pewnością!
        Póki co, owe „łaski” o których piszesz ograniczają się jedynie do sfery duchowej, a rzeczywistość skrzeczy.
        Duma z bycia „przedpiersiem” bezpieczeństwa i nowoczesnej gospodarki nam nie przyniosła. Za naszymi plecami, Europa się rozwijała, zdobywała świat a my, tocząc ustawiczne boje traciliśmy wiele. Oczywiście nasze położenie geograficzne, wiele wymuszało i wymusza nadal, jednak nie chroniło przed: https://historykon.pl/sakiewka-swietego-piotra-swietopietrze/ co powiesz na to?

        1. Zbulwersowany mówi

          Przeczytałem tekst i nie widzę w nim nic zdrożnego, jeśli chodzi o zbiórkę pieniędzy na utrzymywanie i budowę kościołów, misje chrystianizacyjne. To kosztowało i kosztuje. Dlaczego bogaci nie mieliby współuczestniczyć bardziej w tych kosztach aniżeli ubodzy. Był wówczas inny ustrój, inne współzależności, władza papieska miała swoją moc. Niestety nie tak jak dzisiaj. To że zdarzali się łapsy – pośrednicy i kradli pieniądze, to jak wynika z tekstu spotykała ich zasłużona kara ze strony władzy kościelnej. A przecież Kościół po dzień dzisiejszy prowadzi różne misje ewangelizacyjne w Polsce i na świecie, utrzymuje stare i buduje nowe obiekty sakralne, szkoły, przedszkola, szpitale, żłobki itd. itp, utrzymuje ubogich i poszkodowanych przez los nie tylko wyznania rzymskokatolickiego. Na to składamy się my wszyscy katolicy co tydzień na tacę a także na inne akcje charytatywne.

          1. Hammurabi mówi

            To nie zbiórka pieniędzy a haracz, rozbójnicze wymuszenie a nie dokładanie bogatych do jeszcze bogatszej kasy. Świętopietrze jako „pogłówne”, czyli od każdego, zaczęliśmy płacić od 1318 roku. Ten gwałtowny wzrost wymuszono na Łokietku obietnicą papieskiej neutralności w jego staraniach o koronę. Świętopietrze było zawsze wyjątkowo znienawidzone, nie płaciła go ani szlachta ani kler, tylko najbiedniejsze i wielodzietne rodziny. W latach 1319-1328 ściągnięto 2480 grzywien srebra i 55 grzywien złota. Natomiast od 1343 do 1357 r. już 8148 grzywien srebra. Dane te podał ksiądz Tadeusz Gromnicki w „Świętopietrze w Polsce”. Za świętopietrze z lat 1319-1328 można było kupić 60 tys. baranów, do skarbca królewskiego z tytułu czynszu dzierżawnego z wszystkich ziem królewskich wpływało wtedy około 20 tys. grzywien, a za zamordowanie kmiecia płaciło się około 3 grzywien przed Statutami, a 9 grzywien (3 dla pana i 6 dla rodziny) po Statutach Kazimierza Wielkiego, czyli były to imponujące kwoty. Papiescy kolektorzy byli często malwersantami, uprawiający przy pomocy świętopietrza lichwę lub wprost defraudującymi pieniądze. Arcybiskup gnieźnieński, Jarosław Bogoria Skotnicki, został nawet ekskomunikowany za uprawianie lichwy z zebranego świętopietrza.
            Denar św. Piotra wywoływał często wściekły opór chłopstwa, które przecież było głównym płatnikiem. Opór szybko przybrał na sile, gdyż do prostej ludności dotarły wiadomości o tym, jak papieże wydają zebrane pieniądze – na powiększanie majątków swojej rodziny i ulubionych nepotów, wystawne uczty i kochanki. Sam ksiądz Gromnicki przyznawał, że „powaga moralna stolicy apostolskiej wielce cierpiała”.
            By zmusić do posłuszeństwa i wyegzekwować świętopietrze, duchowieństwo zwykle posuwało się do cenzur kościelnych. Owe szafowanie karami spowodowało, że „nie tylko wywoływały egzacerbację (rozgoryczenie) u wiernego ludu, ale sprawiały, że stępiało się ostrze kar kościelnych i ze stawały się one często bezskutecznymi”. Dręczone chłopstwo często decydowało się na opuszczenie domu i ziemi i ucieczkę na Wschód (zwykle na Ruś), gdzie świętopietrza nie pobierano.
            Polska oficjalnie nie mogła przerwać tej grabieży, ciągle procesując się z zakonem krzyżackim o Pomorze, bo procesy te toczyły się przed sądami papieskimi. Okazało się to błędem, gdyż w ostateczności papieska przychylność zawsze lokowała się po stronie zakonu. Papieże łudzili Polaków obietnicą sprawiedliwości, jednak po to tylko, by wycisnąć z nich więcej pieniędzy. Płacenie denara św. Piotra z Pomorza miało być podkreśleniem praw Korony do tych ziem.
            Polska płaciła świętopietrze aż do 1564 roku, najdłużej w Europie. Skończyła z tym dopiero szlachta ewangelicka, która po prostu odmówiła jego płacenia od swych poddanych.
            Danina była nieustannie źródłem napięć i wielu światłych ludzi wzywało do skończenia z tą grabieżą (między innymi Jan Ostroróg), uważając, całkiem słusznie, że jest ona jedną z głównych przyczyn ubożenia kraju i nędzy ludności.
            Kazimierz Wielki próbował zamienić świętopietrze na poddymne, jak drzewiej bywało, ale nie wskórał zbyt wiele. Król był zawsze wrogi płaceniu daniny papieżowi, zwłaszcza że do prowadzenia swej akcji budowlanej rozpaczliwie potrzebował pieniędzy. Oprócz uregulowania sprawy podatków, dużych dochodów z dzierżawy żup solnych i rozwoju handlu, Kazimierz III znany jest też z tego, że przechwytywał i zgarniał do królewskiego skarbca świętopietrze przeznaczone dla papieskiej kurii.
            Do dnia dzisiejszego istnieje taka swoista pozostałość świętopietrza. W dzień św. Piotra i Pawła (29 czerwca) opłaty ze wszystkich mszy trafiają do Watykanu. Obecnie roczne dochody dla papiestwa z tego tytułu wynoszą około 50 mln EUR rocznie (+/-). W ogromnym majątku kościoła jest to drobna kwota i chodzi tu zapewne o podtrzymanie pewnej starej tradycji feudalnej.

          2. Zbulwersowany mówi

            Watykan jest pod względem finansowym ubogim krewnym wobec synagogi szatana i jego sług, wobec cerkwi prawosławnej i jej sług, wobec zborów protestanckich i ich sług, wobec innych heretyckich kościołów i ich sług, wobec masonsko -rewolucyjnych, antykoscielnych organizacji. Ale duchowo najsilniejszy, gdyż zbudowany na Skale i siły piekielne Go nie przemoga.

  3. Constancja mówi

    Ojciec Pio: „Odmawiajcie zawsze rozaniec… Dzieki tej modlitwie szatan spudluje swe ataki i bedzie pokonany i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, ktora odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.

    http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl

  4. Hammurabi mówi

    Watykan „ubogim krewnym”? Wolne żarty!
    Poczytaj sobie o wielkiej schizmie wschodniej, pojmiesz wówczas skąd wynika poróżnienie jednego niegdyś kościoła.
    Później zainteresuj się schizmą zachodnią.
    Pojmiesz wówczas, że władza świecka zaślepiała Kościół bardzo skutecznie. Żądza władzy, pieniądza, wpływów i arogancja były fundamentem pozycji Kościoła, przyczyną ruchów odrywających od niego całe narody.

    1. Constancja mówi

      O co wlasciwie chodzi w tym przedstawianiu KK jako czegos zlego? Chcialby Pan, zeby KK zniknal z powierzchni ziemi ? KK, ktory wydal tylu swietych, w ktorym jest ukryta Jedyna Prawda i ktory jako jedyny daje czlowiekowi dekalog, bez ktorego zamieniamy sie w barbarzyncow, co mozna zaobserwowac juz w Anglii, Szwecji…w krajach muzulmanskich, w Izraelu i praktycznie na calym swiecie wszedzie tam gdzie ludzie juz zapomnieli o Bogu, Jezusie Chrystusie albo nigdy Go nie przyjeli. Tam jest barbarzynstwo i totalitaryzm akceptowane odgornie przez wladze a nawet narzucane ludziom.
      Kiedy znikna juz ostatecznie zakony, dusze wybrane, dzieki ktorym ten swiat istnieje, kiedy zniknie KK i kaplani, ktorzy odprawiaja codziennie msze sw. i dzieki ktorym mamy Eucharystie, Jezusa Chrystusa w Hostii ukrytego, nasze zycie zamieni sie w pieklo i zniknie ostatecznie nasz swiat. Wtedy juz Panie Hammurabi bedzie za pozno na jakikolwiek wybor, teraz jeszcze poki zyjemy mozemy zadecydowac, przynajmniej kazdy o sobie.

      1. Hammurabi mówi

        Szanowna Pani.
        Chodzi o prawdę. Nie można budować domu bez fundamentów! Właśnie ich brak jest powodem tego, co się dziś dzieje.
        Nie napisałem nawet jednego słowa nieprawdy, W dobie internetu nie trzeba tytanicznego wysiłku by zaznajomić się z faktami. Zaczęło się od Konstytucji 3 maja torpedowanej przez jakże wówczas potężny kościół. Czym się wówczas on kierował? Miłością? Sprawiedliwością?
        A kto zawisł na szubienicach w czasie powstania kościuszkowskiego?

        1. Zbulwersowany mówi

          Prawdą jest to, że jedynie poprzez Kościół Rzymskokatolicki można uzyskać zbawienie wieczne. Tak postanowił Zbawiciel. Żaden inny kościół nie ma swych robotników, którzy dostali od Pana Jezusa Chrystusa taką łaskę.Poza Kościołem rządzi prawo szatana. Oczywiście atakuje on każdego człowieka także katolików i księży ze zwielokrotniona wściekłościa więc nawet wielu świętych było wcześniej grzesznikami, ale Kościół Rzymskokatolicki to Oblubienica Pana Jezusa Chrystusa. Nie ma takiej drugiej. Nie ma drugiej, która gwarantuje dla swych najwierniejszych zbawienia wiecznego. A poza tym dlaczego bronisz masonskiej konstytucji 3 Maja. Dlaczego nie podoba Ci się dziesiecina. Prawie dla wszystkich podatników dziesiecina to nieosiągalny system podatkowy. Policz wszystkie podatki, jakie płacimy i zobaczysz, że 10 procentowy podatek, tak przez Ciebie krytykowany to w obecnych czasach marzenie ściętej głowy. A poza tym pamiętaj, że poza Kościołem Rzymskokatolickim, który tak jednostronnie i z pasją krytykujesz nie masz szans na zbawienie wieczne podobnie jak i ja, jak i każdy świadomy człowiek. Czyżbyś chciał wieczność spędzić tet a tet z szatanem ? Wg wersji głoszonej przez wtajemniczonego zakonnika diabły w piekle wyposazone są w niezwykle długie przyrodzenia, a te w różną ilość ostrych haczykow w zależności od ciężkości grzechów delikwentow i te diabły mają nieposkromione i niczym niepohamowane chucie. Wybieraj, póki jest jeszcze czas !

          1. Hammurabi mówi

            Z tym wtajemniczonym zakonnikiem to już ciut przesadziłeś i zapomniałeś o nieodłącznych widłach i wrzącej smole!
            A poważnie, to popełniasz błąd, wierząc na słowo.
            „Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim
            doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa
            znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy
            nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i
            wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na
            wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności
            sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic
            z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i i; tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną
            deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby
            odmienienia w niej jakiego artykułu.
            Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają”.
            „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od
            wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji. Że zaś taż sama wiara święta
            przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w
            wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług
            ustaw krajowych warujemy”.
            I BARDZO WAŻNE, ZWŁASZCZA W ŚWIETLE TRAGICZNYCH LOSÓW JAKIE ZGOTOWAŁA POLSCE ZDRADA TARGOWICKA:
            „Naród winien jest sobie samemu obronę od napaści i dla przestrzegania całości swojej. Wszyscy przeto
            obywatele są obrońcami całości i swobód narodowych. Wojsko nic innego nie jest, tylko wyciągniętą siłą
            obronną i porządną z ogólnej siły narodu. Naród winien wojsku swemu nadgrodę i poważanie za to, iż się
            poświęca jedynie dla jego obrony. Wojsko winno narodowi strzeżenie granic i spokojności powszechnej,
            słowem winno być jego najsilniejszą tarczą. Aby przeznaczenia tego dopełnilo nieomylnie, powinno zostawać
            ciągle pod posłuszenstwem władzy wykonawczej, stosownie do opisów prawa, powinno wykonać przysięgę na
            wierność narodowi i królowi i na obrone konstytucji narodowej.
            Użyte być więc wojsko narodowe może na ogólna kraju obrone, na strzeżenie fortec i granic, lub na pomoc
            prawu, gdyby kto egzekucyi jego nie był posłusznym”.

            26 marca 1790 sejm uchwalił tzw. podatek dochodowy dziesiątego grosza na utrzymanie armii, płacony z dóbr szlacheckich i w podwójnej wysokości z dóbr kościelnych. Jego wysokość pozwoliła jedynie na utrzymanie 46 tys. wojska. Był to jednak niewątpliwy postęp wobec stałego oporu szlachty do nakładania na siebie kolejnych obciążeń fiskalnych.
            Zdrajcy targowiccy, głęboko „wierzący” magnaci i duchowieństwo poświęcili kraj dla własnych korzyści.
            Czyż dzisiejsze zachowanie niektórych „totalnych opozycjonistów” nie jest kopią tamtych zbrodniczych podłości?

          2. Zbulwersowany mówi

            Dzięki Panu Bogu, że utrzymuje na powierzchni ziemi Swoje Dzieło Święty Kościół Rzymskokatolicki, a Polacy jeszcze dają odpór zydomasonerii. Chyba dawno nie byłeś w Kościele, bo nie wiesz jaka moc bije od Pana Jezusa Chrystusa w Hostii ukrytego, od Mszy Świętej,z Ewangelii Świętej, ze Słowa Bożego gloszonego przez Księdza katolickiego, od śpiewów kościelnych, od obrazów Bożych, świętych i apostołów. Można by mnożyć te przykłady. Osobiście delektuje się pięknem liturgii i Słowem Bożym doznawanym w Bractwie Piusa X. Istne uczestnictwo w życiu i zbawiennej śmierci Pana Jezusa Chrystusa na Golgocie, a poza tym zbawcze słowa Księdza przy udzielaniu Komunii Świętej kiedy to nam zwyklym marnym śmiertelnikom przychodzi gościć samego Pana Jezusa Chrystusa. Człowiek nie jest w stanie osiągnąć za życia niczego godniejszego i zbawiennego. Ubodzy w duchu ci, którzy nie korzystają z tych wielkich darów Pana Boga. Barbarzyńcy ci, którzy chcieliby to wszystko zniszczyć. Daremny ich trud.

  5. Logos mówi

    Kosciol katolicki to okupant!
    Jezus to fikcja!
    Satanistyczne czarne msze z piciem krwi i jedzenia miesa to egipskie ciemnosci!
    Czas z tym skanczyc!

    1. Ania mówi

      O lucyferianin się odezwał. Z Panem Jezusem Chrystusem spotkasz się jak każdy zaraz po śmierci kiedy to osądzi Cię jak każdego. A czy Ty w ogóle istniejesz skoro twierdzisz, że Pan Jezus nie istnieje. Twoje istnienie jest fikcją.

      1. Logos mówi

        O,! Jak sie przestraszylem ,smierci i jezusa!
        Satanisci,lucyferjanie to wlasnie ci, ktorzy uczestnicza w tych czarnych mszach i zeby byc jego uczniem musza wszystkich nienawidziec,wlacznie z soba!
        No i ten Pol nagi ,martwy zyd na krzyzu!
        Koszmar!no ale do robienia kasy jest Dobry dziala!

        1. Ania mówi

          Ja nadal nie wierzę, że Ty istniejesz. A jeśli mimo wszystko istniejesz, to nie nazywaj się Logos. Bo gdybyś był Logosem to byś zapoznał się chociażby z Ewangelią Świętą, a tam cała masa dowodów na istnienie Pana Jezusa Chrystusa. Poza tym o istnieniu i Bóstwie Pana Jezusa Chrystusa świadczą m.in. P . 79 – P. 116 Katechizmu Katolickiego Piotra kard. Gasparri ‚ ego. A więc, żeby uznać Twoje istnienie, to najpierw zapoznaj się z podstawami Prawdy. A jeszcze chcesz się w dodatku nazywać Logos.

          1. Logos mówi

            A skad ,jak nie z ewangeli dowiedzialem sie Co nalezy czynic aby byc jego uczniem.
            Katechizm?
            Autorytety,ktore to napisaly,dogmaty,stek bzdur.l
            Logos,od logicznego myslenia.
            Pozdrawiam i milego pobytu w piekle z fikcja Jezus Po pobycie na tej pieknej planecie

          2. Normalny mówi

            Miałem krewnego o podobnych poglądach co Ty. Miał podobne poglądy dopóki nie znalazł się w szpitalu i nie dowiedział się o bliskiej śmierci. Od personelu szpitala dowiedzieliśmy się o Jego nawróceniu w ostatniej chwili. Przeraźliwe głośne błaganie o przybycie kapłana katolickiego i spowiedź świętą rozlegało się po salach szpitalnych. Ale Dzięki Bogu – przejrzał, uwierzył i zdążył.

  6. Constancja mówi

    Szanowny Panie Hammurabi
    Historia jest tak zaklamana, („zakazana archeologia”), ale oczywiscie mozna ja badac, analizowac, doszukiwac sie roznych bledow, w tym KK, ktorego hierarchia jest grzeszna, przekupna…itd.
    I to nie zwalnia nikogo z obowiazku do podazania za Jedyna Prawda w tym naszym zyciu jaka jest Jezus Chrystus, krzyzowany ciagle na nowo w tym ze Kosciele; ale istniejacy i Milosierny.
    Kazdy z nas jest stworzony do swietosci. Ma w nas byc obraz swietego czlowieczenstwa Chrystusa. To jest cel i sens wedrowki kazdego czlowieka i Prawda powtarzam jest tylko i wylacznie w KK.
    Logos, okupanta to my mamy, ale nie jest nim KK, wrecz przeciwnie KK jest nieszczony przez tegoz okupanta zarowno na zewnatrz, jak i od srodka, bo okupant wie, ze prawdziwie wolny czlowiek moze byc tylko i wylacznie wolny w Bogu, w Jezusie Chrystusie. Masz prawo w Niego nie wierzyc, ale jak musisz byc wtedy zniewolony i pusty duchowo. Co jest sensem twego zycia: rodzina?, pieniadze?, hedonizm?, praca?…cos jeszcze innego? To wszystko mozna stracic w ciagu 5 minut. Zycze jednak powodzenia.

  7. Hammurabi mówi

    Pani Konstancjo!
    Historia, to jedna z najstarszych nauk. Zgadzam się z Pani twierdzeniem, że wiele w niej jest zakłamane, wiele przemilczane i wiele zniekształcone. Jednak właśnie to ona niesie w sobie wiedzę o przeszłości, bez której nie może być teraźniejszości przecież. Poznanie jej prawdziwego oblicza jest bardzo ważne.
    Pragnę również przypomnieć Pani, że dobry Bóg dał człowiekowi wolną wolę i… sumienie. Człowiek ma dokonywać wyborów a jeśli źle uczyni, sumienie ma go „gryźć”. Ma go „męczyć” póty, póki nie naprawi krzywd, nie pojedna się z kimś, kogo zranił. Dał też człowiekowi rozum. Nie po to, by powtarzał, kopiował ale by szukał.
    Ośmielę się Pani przypomnieć przypowieść o talentach.
    Pomnażajmy swoje, by kiedyś kiedy przyjdzie nam zdać sprawę ze swojego życia nie musieć powiedzieć:
    „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”
    Zapewne Pani wie, co ów sługa usłyszał?

    1. Constancja mówi

      zgadzam sie z tym co pan napisal powyzej, tylko nie widze troche zwiazku z wczesniejsza dyskusja.
      Przedstawiciele KK nie raz krzywdzili nawet samych swietych, ktorzy nigdy nie doczekali sie przeprosin, moze nawet na to nie liczyli.
      Co do poszukiwan prawdy historycznej to tak, trzeba szukac i to moze byc zadanie na cale zycie.
      Jesli chodzi o Prawde dlaczego zyjemy, to ona jest zawarta w KK. Oczywiscie Prawda ta jest tepiona, atakowana na wszystkie strony, a przedstawiciele KK zachowuja sie , jak „pies ogrodnika”, sami nie wezma i komus nie dadza. W ten sposob mozna tez odczytac przypowiesc, ktora pan zacytowal na koniec. Prosze mi wierzyc pieklo niestety bedzie zapelnione kaplanami, biskupami czy papiezami, osobami duchowymi. Sa oni rozliczani przez Boga million razy surowiej niz ludzie swieccy.

      1. Hammurabi mówi

        Szanowna Constancjo!
        Fakty. Z nimi się nie dyskutuje. Dlatego pozwoliłem sobie kilka przytoczyć.
        Dużo by można pisać o historii Kościoła w świecie a w szczególności w Polsce. Z tego, co czytam wynika, że nie jest ona „świetlana”! Przeciwnie pełna jest siedmiu grzechów głównych i tysięcy tych lżejszych. Najgorsze jest to, że kolejne z nich, wynikają z poprzednich a wierni przyjmują je z wiarą i ufnością.
        Pisze Pani o piekle. Czy Pani wie, że oficjalnie powstało ono 543 roku Ogłoszone przez Sobór Konstantynopolitański II?
        A czyściec? Co prawda istniał już w VI wieku jednak nieformalnie. Oficjalnie przyjęto jego istnienie na Soborze Florenckim w 1439-1443 oraz ugruntowano na Soborze Trydenckim dnia 4 grudnia 1563.
        Samo wprowadzenie w roku 431 dogmatu ” O Bożym Macierzyństwie Maryi” spowodowało schizmę i wzajemne obkładanie się klątwami przez Nestoriusza, patriarchę Konstantynopola i Cyryla, patriarchę Aleksandrii, który ów dogmat wprowadził a potwierdzenia doczekał się w encyklice „LUX Veritas; O macierzyństwie NMP” Piusa XI w… grudniu 1931 roku.
        A zbawienie w Kościele? Rok 1302 – „Poza Kościołem nie ma zbawienia” co ogłosił Bonifacy VIII w listopadzie 1302 w bulli „Unam Sanctam”. Można w niej znaleźć stwierdzenia: „Jeśli władza ziemska błądzi, powinna być osądzona przez władzę duchową, a jeśli najwyższa władza duchowa błądzi, jej sędzią może być tylko Bóg, nie człowiek”…
        „Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia”.
        To początek XIV wieku…

        Pozdrawiam serdecznie!

        1. Zbulwersowany mówi

          Pan nic nie wie o działaniach Ducha Świętego w Kościele, Pana i Ozywiciela, który steruje zarówno działaniem Kościoła jedynie Rzymskokatolickiego jak i przekazywaniem prawd wiary. A czyni to jak Mu się podoba i kiedy Mu się podoba na miarę czasów i stopnia świadomości ludzi. Dlatego to co nam ludziom z naszą ograniczonoscia może wydawać się dziwne i niepojęte jest dla Pana Boga właściwe, dobre i udostępnione we właściwym czasie.

          1. Hammurabi mówi

            A co Pan wie? Mniemam, że z pewnością jest Panu znany fakt, iż dogmat o „Trójcy Świętej”, datuje się na rok 325 kiedy to został ogłoszony na soborze nicejskim odbywającym się pod przewodnictwem cesarza Konstantyna i został potwierdzony Dekretem Soboru Konstantynopolskiego II w 381 roku po Chrystusie?
            Przecież „nieomylność papieża została stwierdzona dogmatem na Soborze Watykańskim I dopiero w 1870 roku. Ponad 1400 lat później…
            Jednak i wówczas część biskupów nie przyjęła tego dogmatu, co doprowadziło w kwietniu 1871 roku do ekskomunikowania ich przywódcy Johanna Döllingera i do powstania Kościoła starokatolickiego.
            Z całym szacunkiem, jednak pytania same się cisną. Ot choćby w świetle pontyfikatu Aleksandra VI, czy Sykstusa IV, Juliusza III i wielu innych…
            Czy to wszystko chce Pan podciągać pod działalność Ducha Świętego?

  8. Constancja mówi

    To nie Kosciol wymyslil pieklo !
    Jezus Chrystus mowil o piekle bardzo czesto. Przytocze tylko jeden fragment z ewangelii sw. Mateusza 13, 39-43
    „Nieprzyjacielem, ktory posial chwast, jest diabel, zniwem jest koniec swiata, a zencami sa aniolowie. Jak wiec zbiera sie chwast i spala ogniem, tak bedzie przy koncu swiata. Syn Czlowieczy posle aniolow swoich: ci zbiora z Jego krolestwa wszystkie zgorszenia i tych, ktorzy dopuszczaja sie nieprawosci, i wrzuca ich w piec rozpalony, tam bedzie placz i zgrzytanie zebow. Wtedy sprawiedliwi jasniec beda jak slonce w Krolestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj slucha.”
    Opiera sie pan tylko na faktach i historii, a KK to przede wszystkim mistycyzm, gdzie mozna doswiadczyc Milosci Boga. I tego panu zycze i rowniez pozdrawiam.

    1. Hammurabi mówi

      Chrystus powiedział również:
      Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.
      „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą”
      „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami”.
      „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta”.
      I na koniec:
      Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
      Też Ewangelia wg św. Mateusza…
      Jak ulał pasuje do tych, którzy w złocie, purpurze i fioletach chodząc szczyty hipokryzji osiągają i to od wieków. Strasząc maluczkich piekielnymi mękami sami w bogactwie i zepsuciu trwają, zmieniając na swoją modłę co uznają za stosowne, zasłaniając się dogmatyką.
      Bóg jest miłością, nie katem nie sadystą Szanowna Pani Constancjo!

      1. Constancja mówi

        A gdzie ja napisalam, ze Bog jest katem, sadysta ? Bog jest Milosierny, ale rowniez sprawiedliwy.
        Przedstawiciele Kosciola dzis nic nie mowia o piekle. Sami przestali wierzyc, albo nie zalezy im na zbawieniu ludzi.

        1. Hammurabi mówi

          Tak… „Przedstawiciele Kościoła”… Mnie zaś kołacze się w głowie myśl, że Kościół to… wierni.
          Nie, nie Pani przedstawia Boga jako sadystę. To niezliczone pokolenia spasionych purpuratów i łakomych plebanów karmiły maluczkich opowiastkami o smole, widłach i innych „atrakcjach” czekających na każdego, kto się im sprzeciwi. Po wiekach weszło to w geny.
          Sprawiedliwość boża…
          „Jeśli znajdziesz 10 sprawiedliwych, oszczędzę to miasto”. Księga rodzaju. Przypomina sobie Pani?
          Inna sprawa, że jedynie Lot okazał się sprawiedliwym.

          1. Zbulwersowany mówi

            A co Pan myśli, że piekło nie istnieje ?! Albo, że jak istnieje, to jest tam high-life ?! Och ! Ten protestantyzm ! Widzę, że nienawidzi Pan tych, co mimo swej ludzkiej grzeszności, otrzymali łaski udzielania sakramentów świętych oczywiście po oczyszczeniu się z brudów, bo inaczej to świętokradztwo. Niech Pan przyjmie to do swej wiadomości, że poza Kościołem rzymskokatolickim generalnie nie ma zbawienia zwłaszcza dla krnąbrnych abnegatów !

  9. Hammurabi mówi

    Panie Oburzony. Owe „łaski udzielania sakramentów” szczęśliwcy otrzymali od kogo?
    Zapewne Pan stwierdzi, że nie od swoich przełożonych, prawda? Idąc dalej tokiem Pańskiego rozumowania, to na 7,2 miliarda ludzi na tym łez padole, jedynie nieliczna garstka z wiernych kościoła i to wyłącznie tego łacińskiego może dostąpić łaski zbawienia. Gratuluję dobrego samopoczucia!
    Abnegatem raczej nie jestem. Staram się dbać o siebie. Protestantem również nie.
    A nienawiść… Po lekturze Pańskich wypowiedzi, trudno oprzeć się wrażeniu, że bliżej Panu do niej niż do miłości bliźniego. To smutne…

    1. Zbulwersowany mówi

      Moje samopoczucie wcale nie jest dobre jak Pan twierdzi. Zdaję sobie bowiem sprawę, że droga do Nieba jest bardzo prosta, bo wytyczona i wyznaczona jest przez samego Pana Boga nadzwyczaj jasno, ale bardzo rzadko kto na niej się znajduje. Uważam wbrew właśnie Pana świetnego samopoczucia, że na Niebo zasługuje tylko znikoma garstka ludzi, a i na męki czyśćcowe zasługuje niewiele więcej. Dla olbrzymiej reszty otwiera się szerokimi bramami wyłącznie piekło. Ja osobiście marzę jedynie o mękach czyśćcowych dla siebie i dla moich najbliższych, bo tak żeby od razu do Nieba po śmierci to w przełożeniu na język codzienny to tak jakby co tydzień przez rok trafiać szóstkę w totolotka. A męki czyśćcowe w porównaniu z mękami ziemskimi to i tak najgorsze tortury. Więc jak Pan widzi wcale mi nie do śmiechu, gdyż jest to codzienna walka z własnymi słabościami podsycanymi przez szatana, a jeszcze spotykanie się w sposób pośredni i bezpośredni z całą nawałnicą zła jakie drzemie w innych ludziach z duszami już chyba całkowicie zatraconymi. Dlatego łaski jakie dają sakramenty święte, Msza Święta, codzienne modlitwy to chwile wytchnienia na tym padole łez jak słusznie Pan nazwał ten ziemski padół. A Pan jeszcze chciałby odebrać mi te Msze Święte, sakramenty święte, duchowieństwo katolickie, poprzez które sam Pan Bóg w Trójcy Przenajświętszej Jedyny ich udziela, a we Mszy Świętej bezpośrednio działa.

  10. Constancja mówi

    Skoro nie jest Pan protestantem, ale duchowienstwa w KK Pan nie akceptuje, z drugiej strony pisze Pan, ze KK to wierni. Ci wierni potrzebuja pasterza, ktory im udzieli wszelkich sakramentow, odprawi msze sw. A moze to tez jest wedlug Pana niepotrzebne. To wierni w takim kosciele co maja robic. Spotykac sie na kawie ? Moze dobrze by bylo, zeby sie Pan zdeklarowal. Bo trudno sie dyskutuje z kims, kto nie wiadomo kim jest (chodzi mi o religie).
    Moze po prostu gnostyk, ktory wierzy w Boga, ale tak enigmatycznie ?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close