„Nie może polska ręka bić żydowskiej głowy.” Czy jest nam pisany los Palestyńczyków?

8 5 401

Gdy w 2012 roku były sekretarz stanu USA, Henry Kissinger oświadczył, że za 10 lat nie będzie już Izraela, niewielu analityków wzięło jego słowa na poważnie. Arabska wiosna ludów dobiegała końca. Upadały reżimy. Bliski Wschód zmieniał swoje oblicze. Pozycja państwa położonego w Palestynie zdawała się być nienaruszona. W większości krajów arabskich zmiany nie poszły jednak w zamierzonym kierunku. Co prawda obalono dyktatorów, lecz silne wpływy zyskały radykalne organizacje islamskie, których głównym celem stała się budowa tzw. Kalifatu. Do konfrontacji z Żydami jednak nie doszło. Wręcz przeciwnie!

Władze Izraela sprzyjały fundamentalistom w ich działaniach zbrojnych. Do gry weszli Rosjanie, których zaangażowanie militarne przechyliło szalę na korzyść reżimu prezydenta Syrii, Baszszara al-Assada. Dziś wojska ISIS są w odwrocie, a sojusz syryjsko-irański przy wsparciu Kremla umacnia swoją pozycję w regionie. Nie powinno więc dziwić, że przywódcy Izraela odgrzewają plany wojny z państwem Persów. Syryjczycy nie zapomną Izraelowi nalotów, bombardowań i podburzania opinii światowej przeciw ich heroicznej walce. W Iranie z kolei swą kandydaturę na urząd głowy państwa zgłosił Mahmud Ahmadineżad. Człowiek otwarcie sprzeciwiający się istnieniu Izraela i negujący Holocaust. Tu warto przypomnieć, że Teheran od lat prowadzi program nuklearny, którego rezultatem może być budowa broni atomowej. „Któż wówczas chciałby mieszkać w Izraelu?” – pytał w 2013 roku Silwan Szalom, minister finansów i spraw zagranicznych Izraela. Zapewne niewielu, tym bardziej, że w USA pojawiają się głosy, aby ograniczyć finansowanie zbrojeń Tel Awiwu. Gdyby Amerykanie pozbawili Izrael 3 mld dolarów rocznej dotacji, trudno byłoby utrzymać Żydom nowoczesną armię – podstawowy czynnik decydujący o tym kto rozdaje karty w regionie.

Żydzi przejmują pełnię władzy

Jest jednak inna możliwość, której wdrażanie już rozpoczęto. Wielka Chazaria, Judeopolonia, Polin. Nazwy są różne, lecz cel jeden: ewakuacja na tereny Polski i Ukrainy, gdzie ukonstytuuje się nowy zarząd żydowski, sprawujący władzę nad miejscową ludnością. Krótko mówiąc jest nam pisany los Palestyńczyków.

O tym jak takie państwo mogłoby wyglądać przekonaliśmy się po 1945 r., kiedy to Żydzi, tymczasowo nazywani komunistami, przejęli pełnię władzy. Pod ich jurysdykcję trafiły wszystkie resorty siłowe, edukacja i sądownictwo. Wybitnych Polaków sądzono w pokazowych procesach, mordowano w ubeckich kazamatach lub skazywano na wieloletnie więzienie. Wszystko po to, aby już od pierwszego dnia złamać ducha narodu. Nazwiska Morela, Brystygierowej, Bermana, Minca, Różańskiego, Fejgina, Stoltzmana, czy Wolińskiej, trwale wpisały się w nurt morderczego aparatu bezpieczeństwa o proweniencji żydowskiej. Dzieło zniszczenia trwałoby w najlepsze, gdyby nie dwa czynniki: przeorientowanie polityki Izraela na sojusz z USA oraz kierownicze ambicje „chamów” lub „natolińczyków”, jak potocznie nazywano polską frakcję w PZPR. Ostatecznie część Żydów przeorientowała się na opozycję, a reszta wyjechała. Przy czym dziś mówi się o „antysemickiej czystce roku 1968”, a w rzeczywistości był to wielki przywilej, dzięki któremu Żydzi otrzymali możliwość wyjazdu na Zachód. Polacy mogli wówczas jedynie o tym pomarzyć. Żelazna Dama Izraela – premier Golda Meir dziękowała później za tę decyzję Władysławowi Gomułce.

Słowiańscy niewolnicy, czyli „Paradise Judaeorum”

Nie znaczy to jednak, że wszystkich Żydów pozbawiono wpływów. Ciekawym przykładem jest m.in. podręcznik do historii autorstwa Hindy Michnik-Rosenbusch (zbieżność nazwisk z red. nacz. „Gazety Wyborczej” nieprzypadkowa), z którego kolejne pokolenia Polaków uczyły się, że pierwszym, kto odkrył nasze państwo, był niejaki Ibrahim Ibn Jakub, arabski podróżnik i kronikarz, a w rzeczywistości, co dziś wiemy ponad wszelką wątpliwość, żydowski handlarz słowiańskimi niewolnikami.

Mimo, że na przestrzeni lat wymieniano podręczniki wielokrotnie, podobna narracja wciąż funkcjonuje. Wystarczy udać się do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, gdzie już na wejściu wita nas zdjęcie nieprzebytej puszczy, okraszone komentarzem, iż tak wyglądał nasz kraj, zanim przybyli doń Żydzi. Zostali tu, ponieważ Bóg przepowiedział im ziemię obiecaną. I rzeczywiście przez setki lat społeczność żydowska miała się w Polsce znakomicie. O pierwszej Rzeczypospolitej mówiono „Paradise Judaeorum”, czyli Żydowski Raj. Kiedy w całej Europie trwały pogromy i wypędzenia Żydów, Polacy przyjmowali ich z wyciągniętymi rękami. Wyznawcy judaizmu rozwijali tu swoją kulturę, bogacili się, tworzyli funkcjonujące niczym państwo w państwie Kahały, a jak przychodziła wojna odmawiali służby ze względu na religijne zakazy.

Żydowska bezkarność

To poczucie bezkarności i bezpieczeństwa zakorzeniło się w żydowskiej świadomości, a rzekomy antysemityzm Polaków jest jedynie narzędziem politycznego nacisku ze strony Izraela. Ostatecznie żaden żydowski morderca nie został osądzony i ukarany za swoje zbrodnie, a Polacy do dziś kajają się i przepraszają za haniebne czyny dokonane przez Rosjan i Niemców. Trwa więc akcja przesiedleńcza, która odbywa się poza głównym nurtem informacji i świadomością większości Polaków. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza roszczenia żydowskie wobec Polski, wyceniane dziś na 65 mld dolarów, mają uczynić z „narodu wybranego” warstwę szlachty, której władza w naszym kraju stanie się nieograniczona.

Projekt ten nie kończy się jednak na terytorium Polski. Rewolucja tzw. „Euromajdanu” wyniosła do władzy na Ukrainie żydowskich oligarchów. Pozorowana wojna z Rosją ma jedynie odciągnąć uwagę opinii publicznej od planów przebudowy Ukrainy w państwo żydowskie. A, że Ukraińcami można dowolnie manipulować świadczą nie tylko protesty w Kijowie, ale i zaangażowanie organizacji narodowych w wojnę w Donbasie, gdzie podczas pierwszych tygodni walk zginęli najgorliwsi ukraińscy nacjonaliści.

Osłabić „polski żywioł”

Na razie trudno powiedzieć, czy walki kiedykolwiek przeniosą się na terytorium Polski, co oczywiście z punktu widzenia interesów żydowskich byłoby pożądane, gdyż jak zwykle zginąłby kwiat patriotycznej młodzieży, nazywanej dziś „faszystami, rasistami” itp., ale „polski żywioł” można osłabić także poprzez inżynierię etniczną, która trwa od lat. Młodzi, zdolni, produktywni Polacy wyjeżdżają do pracy na Zachód, a w ich miejsce przyjeżdżają robotnicy z Ukrainy. Skalę zjawiska można liczyć w milionach. Wystarczy jakaś iskra, aby uwolnić demony przeszłości i odgrzać uśpiony konflikt narodowy. Rezultat byłby dla Żydów oczyszczający. Podobny do tego, o którym za komuny pisał jeden z żydowskich demagogów: „W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy. Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy. Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce to żydowska głowa nałożona na polski tułów. Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące. (…) Dlatego antysemityzm, wszelkie odruchy antyżydowskie w Polsce to choroba umysłowa, to buntowanie się ręki i nogi przeciwko własnej głowie. Żydzi są głową Polaków, bo są lepsi, a Polacy to ręce i nogi. Nie może polska ręka bić żydowskiej głowy”.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Joanna mówi

    Brawo Panie Piotrze . Swietnie napisane ! Prosze kontynuowac dzialalnosc dziennikarza piszacego – bardzo gladko sie czyta pana proze 😉

  2. michu mówi

    Każda organizacja w Polsce musi uważać, żeby jej nie przyszyli głowy (narodowe też ;)).

  3. Zbulwersowany mówi

    Jedna istotna sprawa – Polacy to naród nieugiety, który boi się tylko i wyłącznie Pana Boga, a w chwilach zagrożenia zmiata z powierzchni ziemi każdego agresora.

  4. Robert B. mówi

    Wmawiają nam wszędzie, że żydostwo to naród niewiniątek i za co to wszystko? Jednak jak się ich pozna osobiście, zetknie się z nimi i zobaczy, CZYM oni tak naprawdę są, albo posłucha, poczyta, co wyprawiali, to powoli czar zaczyna pryskać. Ja powiem tak: WSZYSTKO MA SWOJE PRZYCZYNY. To nie może być tak, że wszystko ma swoje przyczyny na Ziemi, w Układzie Słonecznym, Galaktyce, Wszechświecie oprócz jednej, jedynej rzeczy: świętego, bo żydowskiego,holokaustu. Mnie on wzrusza tyle, ile ich inne zagłady. Mnie wzrusza on tyle, ile filosemitów wzrusza np. bombardowanie Drezna, Hiroszimy i Nagasaki. Czy ktoś słyszał taki wrzask wokół tych zagład? Nie. Dlaczego? Bo Niemcy czy Japończycy to nie Żydzi. To nie ta mentalność. To nie TAKI narcyzm etniczny.

  5. Normalny mówi

    Niestety, ale na zdjęciu powyżej to facjaty jedynie garstki żydowskich ludobójców na Polakach. Był ich ogrom !!! Żydzi obok Niemców, Rosjan, Ukraińców i Litwinów powinni zapłacić Polakom bilionowe odszkodowania i reparacje za masowe mordy na Polakach, za olbrzymie straty materialne i terytorialne Polski i Polaków.

  6. Robert B. mówi

    Jeżeli żydostwo tu zleci, to tak, jest nam pisany los Palestyńczyków. Cały świat będzie patrzył z obojętnością, jak żydostwo będzie popełniać na nas najcięższe zbrodnie, bo duża część świata wierzy w „mit holokaustu”, czyli żydek = niepokalana ofiara, której nie wolno się przeciwstawiać. Jeżeli Polacy się na to zgodzą, to rzeczywiście wtedy nie będzie wesoło. Będziemy mieli getta, zamachy, wojnę. To jest ŻYDOSTWO, a nie to, co Państwo oglądają na tych wszystkich ckliwych holoszmirach typu „Pianista” albo „Lista Schindlera”.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close