Komedia! Sąd uznał analizę podpisów z teczki TW „Bolek” za profesjonalną i… zlecił jej powtórne przeprowadzenie

fot. youtube
3 2 351

W dniu 9 stycznia 2018 roku Sąd Rejonowy w Gdańsku, po rozpoznaniu zażalenia pełnomocnika Lecha Wałęsy na postanowienie Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku z dnia 23 czerwca 2017 roku o umorzeniu śledztwa w sprawie podrobienia dokumentów z lat 1970–1976, dotyczących domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, uchylił zaskarżone postanowienie i zlecił kontynuowanie postępowania karnego w tej sprawie.

Obecny na posiedzeniu Sądu prokurator IPN wnosił o utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia, podtrzymując – oparte na licznych zebranych w śledztwie dowodach – stanowisko o braku podstaw do przyjęcia, by dokumenty z lat 1970–1976, przechowywane w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o ps. „Bolek”, zostały podrobione. W toku prowadzonego przez ponad półtora roku śledztwa nie znaleziono bowiem żadnych dowodów wskazujących, że dokumenty te nie są autentyczne.

Sąd Rejonowy w Gdańsku, przedstawiając ustne motywy rozstrzygnięcia, wskazał na rzetelność i drobiazgowość prowadzonego dotąd śledztwa i nie zakwestionował poczynionych przez prokuratora ustaleń. Opinię biegłych z zakresu badania pisma ręcznego uznał za profesjonalną i nie przedstawił wobec niej uwag krytycznych. Stwierdził jednak, iż z uwagi „na znaczenie tej sprawy dla Lecha Wałęsy i historii Polski” celowym jest zasięgnięcie nowej opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego lub też, by biegli, którzy wydali opinię w tej sprawie, raz jeszcze odnieśli się do kwestii podniesionych przez pełnomocników Lecha Wałęsy. Sąd nie wskazał przy tym szczegółowych zagadnień, które powinny zostać rozstrzygnięte przez biegłych z zakresu badania pisma ręcznego w toku dalszego śledztwa.

Opinia grafologiczna została opublikowana na stronie Instytutu Pamięci narodowej. Link TUTAJ.

Nasz komentarz: to jest jakaś kpina! Gdański sąd zakwestionował zasadę równości wobec prawa i wprowadził nową kategorię prawną, czyli „znaczenie sprawy dla Lecha Wałęsy”. Ekspertyza nie została podważona, ustalenia prokuratora nie zostały podważone, ale sąd nakazuje kolejną ekspertyzę i to tym samym biegłym. Po co? Chyba tylko po to, żeby Wałęsa mógł nadal opowiadać swoje bajki o tym, jak robot Bolek pisał za niego donosy. A wszystko to na koszt podatników.

Źródło: ipn.gov.pl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Twoje imię mówi

    ” Gdański Sąd ” i po co więcej komentować?

  2. Hammurabi mówi

    Sąd rejonowy z „kolebki” i wszystko staje się jasne! Pytanie tylko czemu ma służyć odwleczenie w czasie tego, co nieuniknione? A może nie czemu a komu? Sędziowie z Sądu Rejonowego w Gdańsku powinni z własnych poborów sfinansować ponowne ekspertyzy biegłych.

  3. Szanowny Pan Trzeźwo Myślący mówi

    To jedno z najważniejszych wydarzeń historycznych na przestrzeni ostatnich 100 lat. Wielokrotne i dogłębne zbadanie sprawy jest tu niezwykle istotne. To informacja która wyląduje w książkach i będzie przekazywana następnym pokoleniom. Rozumiem jednak, że ktoś na poziomie umysłowym Międlara może tego nie pojmować. Przerażające, że rasista, fanatyk niegrzeszący inteligencją jest dla niektórych jakimś autorytetem.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close