Polska nie ma dla nich żadnej wartości! Żydowskie organizacje w Polsce chcą eurokołchozu. Powtórka z XX-lecia międzywojennego?

fot. youtube
16 13 394

Niestety. Przez wieki nic nie uległo zmianie. Zdecydowana większość żydowskich organizacji w Polsce oficjalnie opowiada się po stronie opozycji kroczącej w jednym szeregu z esbecją, ubecją, hochsztaplerami, alfonsami, a zwłaszcza komunistycznymi zdrajcami, tym samym wykrzykując to, o czym sami przekonują nas od wieków, że „Polska nie ma dla nich żadnej wartości”. Dlaczego media przemilczają temat? Czyżby obleciał ich strach przed potężnym przemysłem Holocaustu i pałką antysemityzmu, którą uderza się we wszystkich tych, którzy demaskują polonofobiczne postawy?

Polska od wieków była uważana przez cudzoziemców za swoisty „Eden na ziemi”. Tak o naszej Ojczyźnie mówili żydzi, którzy od tysiąclecia goszczą na terenie Polski. Podczas gdy z różnych zakątków ziemi byli przepędzani, w Polsce zawsze mogli znaleźć miejsce dla siebie. I tak było przez millenium. Polacy i żydzi mają wspólną historię. Jednak nie będzie przesadą stwierdzenie, że obok szlachetnych reprezentantów społeczności żydowskiej, takich jak żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, np. Feliks Pisarewski „Parry”, Stanisław Ostwind-Zuzga „Kropidło”, dr Juda Juliusz Kamiński „Migoń”, niewielu było takich, którzy Polskę traktowali z należytym szacunkiem. W XX-leciu międzywojennym naprawdę niewielu było żydów traktujących Polskę jak swą ojcowiznę. Historycy mówią zaledwie o kilku procentach.

Ten mało optymistyczny współczynnik nie skoczył w górę. Żydowskie organizacje w Polsce to ideowi potomkowie żydowskich, a zarazem komunistycznych organizacji wywrotowych: Bundu, Kombundu i Ferajnigte, które kilkadziesiąt lat temu skutecznie demolowały Polskę. Teraz mamy do czynienia z analogicznym procesem. Chociaż dziś nie ma Bundu, Kombundu i Ferajnigte, ani sowieckiego komunizmu, są za to Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji i Nowoczesna, a wraz z nimi różnej maści społeczności żydowskie, z których część – pod płaszczykiem działalności w Solidarności – próbuje Polskę utopić w marksistowskim eurokołchozie równocześnie wykrzykując o „prawicowych faszystach”, imputując antysemityzm Magdalenie Ogórek i regularnie publikując artykuły polakożerczej Gazety Wyborczej (por. jewish.org.pl).

Trudne dzieje

Zatargi pomiędzy narodem polskim, a żydowskim narastały na przełomie wieków. Zatargi to zbyt duże słowo. Niewdzięczność, buta, arogancja i wrogość żydów do Polaków została zapisana przez historię już setki lat temu. Wzajemne stosunki Polaków i żydów to wielowiekowy proces współżycia dwóch odmiennych kultur. Już u początku naszej państwowości, kiedy to w XI wieku jeden z pierwszych żydów na ziemiach polskich, rabin Ibrahim ibn Jakub, zajmował się sprzedażą słowiańskich niewolników. Jeden z anonimowych utworów politycznych z początków XVII w. tak opisuje dwa współżyjące ze sobą narody: Niebo dla szlachty, raj dla Żydów, czyściec mieszczan, piekło chłopów.

Niestety, mimo doskonałych warunków, żydzi niechętnie asymilowali się z polskim narodem. W czasach rozbiorów często byli urzędnikami zaborców oraz tworzyli własny kapitał dążąc do przewagi w handlu i przemyśle, a po Powstaniu Styczniowym (1863) wykupywali za bezcen skonfiskowane przez władze carskie majątki szlacheckie. Istotne jest tutaj słowo komentarza Bolesława Prusa: (…) Stosunek niektórych grup żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost – nieprzyzwoity (…) „litwacy” odgrywają rolę rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemiec. (…) Ileż to razy wobec Polaków i Rosjan socjaliści żydowscy czy nacjonaliści wykrzykiwali, żePolska jest trupem gnijącym”, a „Polacy rasą znikczemniałą”.

Państwo polskie musi zniknąć!

W XX-leciu międzywojennym starozakonni kolaborowali z komunistami i sowietami, których celem było wyniszczenie państw narodowych, a ostatecznie – cywilizacji łacińskiej. Żydokomunistyczny ekstremizm, reprezentowany chociażby przez Bund, był w tamtych czasach skrajnie awanturniczy. Można go porównać do chuligaństwa Pawła Kasprzaka z Obywateli RP. Tylko wtedy, zamiast idiotycznych haseł kukiełki Sorosa z Obywateli RP, w ruch szły żyletki i drewniane pałki. Żydowscy szowiniści, a zarazem entuzjaści komunizmu, bez pardonu manifestowali swoją wrogość do państwa polskiego domagając się przy tym całkowitej autonomii dla żydów, wprowadzenia laickiego szkolnictwa oraz zrównania języka jidysz z językiem polskim.

Podobną żydowską organizacją był Kombund, który negował zasadność istnienia państwa polskiego oraz innych państw narodowych, z pominięciem żydowskiego państwa w Palestynie. Co ciekawe, członkowie Kombundu często zmieniali przynależność partyjną. Raz należeli do jednej, raz do drugiej partii, zależnie od tego jakie wyniki wskazywały sondaże. Ich zachowanie można przyrównać do – będącego niczym panna spod latarni – Polskiego Stronnictwa Ludowego lub – bardziej personalnie – do Bartosza Arłukowicza lub Joanny Kluzik-Rostkowskiej.

Trzecią z żydokomunistycznych organizacji, na które warto zwrócić uwagę, była Ferajnigte, która za wszelką cenę próbowała doprowadzić do rewolucji socjalistycznej odbierającej Polsce niepodległość, a żydom zapewniającej specjalne prawa. Coś na wzór współcześnie działającej Fundacji Otwarty Dialog, której działacz Bartosz Kramek przygotował 16 kroków mających zapewnić skuteczne przeprowadzenie antyrządowej rewolucji w Polsce.

W tamtych czasach żydokomunistyczne organizacje zamierzały doprowadzić do rewolucji na drodze militarnej. Teraz zaś, poza kreowanymi rozruchami, stosowana jest metoda „powolnego marszu przez kulturę i obyczaje”, które zainicjowali ojcowie marksizmu kulturowego, a z którym utożsamiają się organizacje awanturnika Kasprzaka, pseudo-opozycjonisty Łozińskiego, „ukraińskiego chłopca” Sorosa Bartosza Kramka czy żydowskiego oszusta Rafała Gawła.

Pluj na Polaka, całuj bolszewika

W 1939 roku żydzi z niecierpliwością wyczekiwali przyjazdu wojsk sowieckich, które uporają się z II RP, pogardliwie nazywaną przez żydów „Macochą”. Gdy już sowieci przekroczyli granicę niepodległej Polski, żydzi wywieszali transparenty z napisami gloryfikującymi katów Rzeczpospolitej, całowali wjeżdżające do Wilna sowieckie czołgi, a w pochodach nosili trumny z napisem „Polska we Lwowie”. Coś na wzór współczesnych pikiet opozycji, na których pełno antypolskich transparentów i antypolskich okrzyków. Jednak nie to jest najgorsze. Mimo, iż sprawę przemilcza polskojęzyczny mainstream, festiwal żydowskiego antypolonizmu trwa w najlepsze.

Przedstawiciele społeczności żydowskiej, na czele z przewodniczącym Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu Aleksandrem Gleichgewichtem (na zdjęciu podczas wiecu KOD) plują na polską prawicę; plują na tych którzy opowiadają się za polską racją stanu; plują na tych, którzy oddają cześć zmarłym pod Smoleńskiem; plują na tych, którzy sprzeciwiają się multikulturalizmowi oraz domagają się dekomunizacji wymiaru sprawiedliwości. Jednak najgorzej mają ci, którzy domagają się od żydów szacunku do Polaków. Ci muszą liczyć się z żydowską „łapanką”, polegającą na zawiadamianiu prokuratury o mitycznej „mowie nienawiści”, czego przykładem jestem chociażby ja sam. Za słowa: „Domagamy się od żydów szacunku do Polaków” grozi mi do dwóch lat pozbawienia wolności. A pacynka Obywateli RP Aleksander Gleichgewicht twierdzi, że tymi słowami nawoływałem do nienawiści. Tymczasem to on wzywa Jarosława Kaczyńskiego i jego znajomych do popełnienia „samobójstwa” w autorskim wierszyki: „Niech się Kaczor powiesi razem z bandą kolesi!”.

We wrześniu 1939 roku żydzi osiągnęli Himalaje antypolonizmu. Wtedy to Milicja Żydowska w Zamościu wyłapywała ukrywających się polskich żołnierzy, rozstrzeliwała ich na miejscu albo przekazywała NKWD. Zaś gdy przez miasto przechodziła kolumna polskich żołnierzy, żydzi na nich pluli, obrzucali kamieniami, obrażali i życzyli śmierci. Czy to się nazywa wdzięczność za kilkaset lat wzajemnej, pokojowej koegzystencji? W tym miejscu warto jeszcze nadmienić, że w 1939 roku społeczność żydowska nie tylko sowietów witała z entuzjazmem. Tak nienawidzono Polaków, że w Pabianicach, Łodzi, Białymstoku i Krakowie oddawano pokłony wojskom niemieckim. Jak widać żydzi państwo polskie mieli za nic.

W tym miejscu może zrodzić się pytanie: co z tymi żydami, którzy nie przejawiali takich polakożerczych postaw? Poza pojedynczymi, szlachetnymi jednostkami, które aktywnie działały w NSZ byli i tacy, którzy nie partycypowali w ideologii marksistowskiej, a problem żydokomunizmu zbywali milczeniem, tym samym nie pomagając, aby ropiejąca rana umęczonego walecznością państwa polskiego prędko się zagoiła.

Żydoeuntuzjaści eurokołchozu

Przybliżając aktywność żydokomunistycznych organizacji w czasach XX-lecia międzywojennego pokazałem podobieństwa, jakie dostrzegam pomiędzy nimi, a opłacanymi przez Georga Sorosa tworami takimi jak Fundacja Otwarty Dialog, Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji czy Nowoczesna. To organizacje, które otwarcie walczą z polskością i deklarują swoje poparcie dla eurokołchozu, oficjalnie zwanego Unią Europejską, będącego w obecnym kształcie realizację marksistowskiego planu, który kilkadziesiąt lat temu nakreśliła Róża Luksemburg. To ona uważała, że małe państwa i małe narody – ze względu na ograniczone możliwości gospodarcze – powinny zniknąć, albo powinny być marginalizowane. Czy to przypadek, że podpisana 25 marca bieżącego roku Deklaracja Rzymska jest niemal identyczna z deklaracją delegatów ZSRR z 1922 roku? Czy takich samych metod jak sowieci, ciemięzcy Polski, nie stosuje dzisiaj gloryfikowana przez żydów Unia Europejska? Czy Bruksela liczy się z mniejszymi państwami będącymi członkami marksistowskiego aparatu? Czy najistotniejszych decyzji nie podejmują Niemcy i Francuzi? Nie ma żadnych wątpliwości, że postulaty Bezsmiertnejej Rozy (Nieśmiertelnej Róży), wieszczące powstanie marksistowskiego europejskiego kołchozu, gardzącego tradycyjnymi wartościami i państwami narodowymi, to obecnie podstawa istnienia Unii Europejskiej. Za takim kołchozem opowiadają się wspomniane organizacje będące współczesnym odwzorowaniem przedwojennego Bundu, Kombundu i Ferajnigte, a wraz z nimi zdecydowana większość społeczności żydowskich w Polsce.

Niech się Kaczor powiesi”

Z promowanymi przez wywrotową opozycję jawnie marksistowskimi postulatami takimi jak: multikulturalizm poza granicami Izraela, poddanie Polski pod decyzyjność Brukseli, Berlina i Paryża (a zatem oficjalne poparcie dla zaprzańców z PO i Nowoczesnej) zgadzają się niemal wszystkie organizacje i społeczności żydowskie w Polsce. Nie sposób cytować wszystkie wypowiedzi. Zachęcam do obserwacji oficjalnych profili internetowych żydowskich organizacji.

Kilka dni temu środowiska żydowskie w Polsce wystosowały oficjalne oświadczenie w sprawie spotkania Jarosława Kaczyńskiego z czterema żydami (PRZECZYTAJ-KLIK). Puenta komunikatu jest prosta: „Nie ma zgody na przyjaźń żydów z Kaczyńskim”. Pod oświadczeniem podpisało się dwunastu sygnatariuszy, w tym Sergiusz Kowalski przewodniczący Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP, Michael Schudrich naczelny rabin RP, Lesław Piszewski przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, Anna Chipczyńska przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Kilka dni wcześniej Chipczyńska i Piszewski bardzo sprytnie starali się uczynić z Kaczyńskiego żydożercę lub wykorzystać go jako mięso armatnie do walki z mitycznym antysemityzmem, w rzeczywistości będącym pałką do realizacji marksistowskich postulatów, a w ostatecznym rozrachunku mającym odebrać Polakom niepodległość, do czego kilkadziesiąt lat temu zmierzały wspomniane żydokomunistyczne organizacje.

Ponadto, jak wyjaśnić aktywne wsparcie (listopad 2016) Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP dla działań polakożerczego, kierowanego przez żydowskiego hochsztaplera Rafała Gawła, Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, jeśli nie jako działanie na szkodę Polski?

Wyjątkowo grubiański i podburzający Polaków do przeprowadzenia zamachu stanu w Polsce jest syn członka Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu Aleksander Gleichgewicht. To człowiek, który na wiecach Obywateli RP straszy dyktaturą PiSu, podburza tłumy i zachęca do realizacji idei eurokołchozu. Czy takie zachowania nie przypominają żydokomunistycznych aktywistów i antypolonitów całujących czołgi sowieckiej swołoczy?

Państwa wielonarodowe nie zdają egzaminu

Analogie narzucają się same. Postawa organizacji komunistycznych XX-lecia międzywojennego jest łudząco podobna do tej, którą współcześnie prowadzą żydowskie organizacje/społeczności w Polsce. Co prawda, azymut w pewnym sensie uległ zmianie. W dniu dzisiejszym starozakonni nie kłaniają się w pas komunistom ze wschodu. Ramię w ramię z ubecją, esbecją i wywrotową opozycji, ze znanym sobie szyderczym uśmieszkiem na twarzy, czynią to w kierunku marksistów z Brukseli.

Wnioski nasuwają się same. Po pierwsze, swoim zachowaniem żydzi dowodzą, że państwo wielonarodowe po prostu nie zdaje egzaminu. To twór, który prędzej czy później musi upaść. Po drugie, Naród Polski jest wartością dodaną tylko dla nielicznej garstki żydów.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Spostrzegawczy mówi

    Również w „naszym” kraju normalność jest nienormalnością, a nienormalność normalnością, dlatego tym cenniejsze są słowa Jacka Międlara. Czy Polacy zdejmą bielmo z oczu i dostrzegą krytyczny stan swojej sytuacji, bo przeoczenie tego stanu może skończyć się ponownie niewyobrażalną tragedią ?

  2. Spostrzegawczy mówi

    Atak żydowskiego terrorysty w Polsce !!!

    1. ia mówi

      bredzisz palesta z obywatelstwem izraelskim .

  3. KzK mówi

    Mój stosunek do innych jest taki jak ich do mnie – no to pewnie już jestem rasistą.
    Ale On zstąpi i odnowi oblicze tej ziemi słowiańskiej ziemi, więc zlewam wszystko.
    Pan Bóg jest z Nami !
    PS. Jak mawiał mój dziadek Bóg jest dla żydów ( mają go w…) wnuczku dla ciebie to jest PAN BÓG,
    taka nauka szacunku z dawnych lat ( austrowęgry).
    O ukraińcach mawiał inaczej i nie zacytuję; Wołyń zdarzył się już wcześniej on to widział na froncie w Galicji podczas I WS. Nacja spaczona genem wężowym aby się obronić trzeba ich „miłować żelazem”.
    Tak więc wrogów Polski kocham miłością wybuchową, twardą jak stal i ciężką jak ołów .
    Polska się odrodzi to tylko kwestia czasu.

  4. Joanna mówi

    Swietnie napisane ! Prawda, prawda i sama prawda. . Bogu dzieki sa jeszcze ludzie majacy odwage pisac i mowic prawde. To takie wazne, zeby rozsiewac ziarno prwdy ( jesli nie obrodzi, to napewno gdzie niegdzie wykielkuje ). Dziekuje Panu Jackowi za jego odwage – nie kazdego z Nas stac na bycie takim patriota.

  5. Jarek mówi

    brakuje tu wspomnieć o roli żydów w komunistycznym aparacie bezpieczeństwa terroryzującym i mordującym Polaków przez kilkadziesiąt lat (np ojciec byłego prezydenta – Kwaśniewskiego) oraz o tym ilu naszych politykierów tzw artystów biznesmenów tylko udaje Polaków a w rzeczywistości są …. Biskupów pewnie też kilku by się znalazło. Naszej polskiej elity nie ma od lat 40-tych minionego wieku a bez tego nasz naród jest jak stado baranów bez pasterza – pejsate wilki mogą robić co chcą

  6. test24 mówi

    Dobry tekst Panie Jacku! Czuć w nim pomoc dusz naszych przodków, którzy szeptali Ci do ucha, jak było za ich czasów!

  7. KB mówi

    Niemcy, Rosja, Izrael, Międzynarodówka wybrały sobie Polskę na ofiarę. Ale to nie znaczy jeszcze, że tą ofiarą automatycznie jesteśmy. Kierują nami szlachetne pobudki, więc oni walcząc z nami próbują to wykorzystać jako słabość. Jest to tylko i wyłącznie zaplanowana z premedytacją gra na emocjach. Ale emocje potrafią być silne – i dlatego taka taktyka bywa skuteczna. A przeciwnik jest niestety silniejszy od nas. Prawdziwą odpowiedzią z naszej strony są równie dobrze przemyślane działania. Taktyka, strategia i chłodna kalkulacja – to jest lekcja dla nas, jakiej możemy się nauczyć podczas starcia z Międzynarodówką i ich pistoletami. Czyli nie można ich lekceważyć, bo ta wojna wymaga ogromnego zaangażowania. Z jednej strony każdy szary obywatel musi mieć odwagę, żeby nazywać rzeczy po imieniu. A z drugiej elity muszą rozpoznać na tyle wroga, żeby prawidłowo ocenić sytuację. Obce siły są też podzielone, mają swoje słabe punkty. Tak naprawdę dzisiejsza arena międzynarodowa jest bardzo czytelna. Maski opadły już chyba wszędzie. Wszystko jest dość jednoznaczne. Bądźmy mądrzy, silni, odważni. Bądźmy sobą. Praktycznie w obecnej chwili – nasz los w naszych rękach.

  8. Kwal mówi

    Dlaczego nie piszecie na tym portalu, że Macierewicz przyglądał się na marszowi niepodległości Ukrainy jak obok banderowców ze swoimi sztandarami maszerowali Polscy żołnierze. To jest wielki skandal kurwa mać ! Macierewicz ty szujo do dymisji…

  9. ia mówi

    odniose sie do tego artykulu na razie jedno zdanie Diaspora to nie sa Zydzi to sa Polonusy moga sobie robic co chca i jak chca Zydzi sa w Panstwie Izrael i przechodza Hetakombe z Arabami ktorzy ich morduja na ulicach nozami . Bylem widzialem.

  10. walenty mówi

    Pewien bug daje rózne rzeczy (ziemie, bogactwo) w zamian za……Ten sam bug proponował Jezusowi rozne granty, kiedy Jezus był kuszony….
    Jezus nie dał mu się skusić, natomiast pewien naród jak najbardziej tak….Taki to bug dawał te rózne ziemie. Teraz tez daje kasę, sławę, wladzę…

  11. max mówi

    Jakos nigdy nie ufalam P Macierewiczowi , ten pan nie ma polskich korzeni , nie mysle aby dzialal dla dobra Polski.

  12. Bogusław Maśliński mówi

    Syjoniści żydowscy wszystko robia żeby zatuszować ich udział a arii Faszystowskich Niemiec, 150tyś także w mundurach SS, prubuja zatuszować zbrodnie przeciwko polskim patriotom będąc w NKWD, następnie budując Ub.
    W Polsce jest takie pismo jak kodeks karny, ustawa.
    Art. 119.§ 1. Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej Art. 127.
    § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
    Czemu ta ustawa jest martwa, Magdalenka układ PZPR przesiąknięte Syjonistami, KOR.
    Jak już kiedyś pisałem, Polacy po to wygrywają żeby przegrać.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close